Sport.pl

Sponsor nie lubi afer: Coca-Cola stawia Wrocławiowi warunki

Coca-Cola chce zostać sponsorem tytularnym wrocławskiego Stadionu Miejskiego. Jednak stawia warunki - władze Wrocławia mają wyciszyć skandale wstrząsające ostatnio ratuszem i spowodować, aby w mediach nie pojawiały się określenia w stylu ?afera stadionowa?
Negocjacje władz spółki Wrocław 2012 z Coca-Colą dotyczące sponsoringu tytularnego Stadionu Miejskiego trwają i są bliskie finalizacji. Pod koniec minionego tygodnia prezes Wrocław 2012 Robert Pietryszyn był w Warszawie na kolejnym spotkaniu z przedstawicielami koncernu Coca-Cola. Rozmowy są prowadzone w wielkiej tajemnicy, żadna ze stron oficjalnie nie chce potwierdzać tego, że dopracowywane są warunki kontraktu.

Adam Burak, rzecznik prasowy spółki Wrocław 2012, operatora stadionu, informuje tylko: - Zaawansowane rozmowy są prowadzone. Z różnymi firmami.

Z wiarygodnych źródeł wiemy, że Wrocław negocjuje tylko z Coca-Colą. Obydwie strony akceptują warunki kontraktu, jednak Coca-Cola ma pewne zastrzeżenia, niezwiązane bezpośrednio z warunkami umowy

Przedstawiciele amerykańskiej firmy są zaniepokojeni atmosferą stworzoną wokół stadionu, imprez tam prowadzonych oraz ogólną sytuacją Wrocławia. Spór władz miasta z firmą Dynamicom, dotyczący rozliczeń finansowych po koncercie zespołu Queen oraz turnieju Polish Masters, zapowiadane procesy sądowe, śledztwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego i prokuratury, wzajemne oskarżenia prezydenta Rafała Dutkiewicza oraz zdymisjonowanego wiceprezydenta Michała Janickiego czy wreszcie ogromne problemy z utrzymywaniem stadionu fatalnie wpływają na wizerunek Wrocławia.

Dodatkowo w niektórych mediach pojawiły się już kilka razy sformułowania "afera stadionowa", dotyczące nie bezpośrednio zarządzania obiektem, ale imprez, które tam przeprowadzono.

Wszystkie te elementy są antyreklamą miasta oraz samego stadionu, co komplikuje sytuację kontrahenta, który chciałby podpisać umowę sponsorską. Z naszych informacji wynika, że tak wielka światowa marka, jaką jest Coca-Cola, niechętnie patrzy na te wydarzenia i absolutnie nie chce być z nimi w żaden sposób kojarzona. Żaden poważny sponsor nie zamierza firmować swoim logo wydarzeń aferalnych. Dlatego firma stawia warunki - przede wszystkim wrocławski Stadion Miejski nie może być kojarzony z aferami.

Sponsor chce przeczekać ten okres, dlatego finalizacja umowy została nieco przesunięta. Jednak nie można wykluczyć, że dojdzie do tego jeszcze w listopadzie.

O tym, że Coca-Cola ma zostać sponsorem Stadionu Miejskiego, napisaliśmy w minionym tygodniu. Władze miasta poszukiwały pozytywnej informacji, która usunęłaby na dalszy plan miejskie afery związane z dymisją wiceprezydenta Janickiego, sporem z firmą Dynamicom czy oskarżeniami o nielegalne finansowanie kampanii wyborczej kandydatów prezydenta Dutkiewicza do Senatu. Sukcesem ma być właśnie pozyskanie Coca-Coli jako sponsora stadionu. Dlatego negocjacje prowadzone od kilku tygodni zostały przyspieszone.

Wrocławiowi bardzo zależy na znalezieniu sponsora tytularnego stadionu, dlatego Coca-Cola ma szanse nim zostać na świetnych warunkach. Firma ma zapłacić za prawa do nazwy 2,5 mln zł rocznie. Ale - co ciekawe - koncern ma już podpisaną umowę na wyłączność sprzedaży swoich napojów na stadionie podczas meczów Śląska i płaci za to 1 mln zł. Teraz dodatkowo miałaby dorzucić 1,5 mln zł i stać się tytularnym sponsorem sportowej areny.

Wszystko wskazuje na to, że w ramach umowy Coca-Cola zapewni sobie także prawo wyłączności na sprzedawanie napojów podczas wielkich imprez organizowanych we Wrocławiu przez miasto - na przykład podczas sylwestra w Rynku czy wielkich koncertów muzycznych. Reklamy koncernu mają też zawisnąć na największych budynkach należących do miasta i jego spółek. Rozważane jest również to, że koncern zostanie jednym z głównych sponsorów Wrocławia, gdy ten w 2016 roku będzie Europejską Stolicą Kultury.

Więcej o:
Komentarze (41)
Sponsor nie lubi afer: Coca-Cola stawia Wrocławiowi warunki
Zaloguj się
  • hydroakustyk

    Oceniono 85 razy 77

    Jesli coca cola zapewni sobie sprzedaż na wszystkich miejskich imprezach to Wrocław praktycznie odda nazwę stadionu za darmo. Czy w magistracie nie ma naprawdę nikogo kto umie liczyć?

  • l_wro

    Oceniono 62 razy 46

    Od dzisiaj pije PEPSI nie będę karmił firmy która wykorzystuje dyletanctwo osób zarządzający miastem i stadionem. Ta umowa jest wybitnie niekorzystna. PEPSI płaci Legii 6 milionów zł za mniejszy stadion stojący w cieniu narodowego.

  • wojtas71

    Oceniono 49 razy 41

    kto odpowiada za te afery jak nie Dutkiewicz? "Nikt mi sie do budowy stadionu wtrącać nie będzie" ! To jego słowa. A stadion dalej jest niegotowy i MOŻE za kolejne 30 mln zł Dutkiewicz skończy stadion w 2013 roku.

    Błazenada i partactwo Dutkiewicza i jego ludzi doprowadziło do tego, że wrocławianie płacą w podatkach za jego błędy, i to grube miliony! Nazwę stadionu oddadzą Coca Coli praktycznie za darmo!

  • dothebender

    Oceniono 27 razy 27

    Cytuję z artykułu:
    Firma ma zapłacić za prawa do nazwy 2,5 mln zł rocznie. Ale - co ciekawe - koncern ma już podpisaną umowę na wyłączność sprzedaży swoich napojów na stadionie podczas meczów Śląska i płaci za to 1 mln zł. Teraz dodatkowo miałaby dorzucić 1,5 mln zł i stać się tytularnym sponsorem sportowej areny.

    I teraz pytanie: ile CC zapłaci za prawa do nazwy? 1,5 (czyli w sumie z obu tytułów 2,5 mln) czy 2,5 mln (czyli w sumie z obu tytułów 3,5 mln) ?
    Jak rozumiem 1mln płaci z tytułu wyłączności sprzedaży swoich produktów.

    Kolejny raz tak samo sformułowany akapit się pojawia. Analfabeci z GW napiszcie to poprawnie, czy to juz Was przerasta???

  • odier

    Oceniono 22 razy 22

    Buduje sie stadion za kilkaset milionnow a pozniej oddaje prawa do nazwy za marne.pare baniek zenada

  • rulz007

    Oceniono 24 razy 18

    a może mają im jeszcze dopłacić? nie cierpię cocacoli :/

  • pawel_z_wroclawia

    Oceniono 19 razy 17

    No i co wymyśli teraz Wielki Sternik??? Ten to ma ciągle pod górkę. Biedaczysko...

  • korespondent1949

    Oceniono 18 razy 16

    Nawet Coca Cola nie ma prawa zamykać ust wolnym mediom , tym razem chyba posunęli się o krok za daleko

  • rosfita

    Oceniono 28 razy 12

    Miał byc WrocLove, miasto spotkań, rozdmuchano bzdury o mieście sukcesu a jest miasto skorumpowane wstrząsane aferami, korupcja, nepotyzm i zaczarowana kraina puchatka gdzie dzieciom wiąze sie ręce. Doprawny cudown emiasto z tego Wrocławia. tak to PR prysl już nikt nie da się nabrac na ten rzekomy sukces tego miasta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX