Kto zorganizuje finał piłkarskiej Ligi Europy w Polsce: Wrocław, Poznań, czy Gdańsk?

Michel Platini, prezydent UEFA, otwiera piłkarską Europę na wszystkie kraje i wielkie mecze chce organizować w tych, które nigdy ich nie przeprowadzały. Wrocław, Poznań, czy Gdańsk powinny starać się o finał Ligi Europy lub mecz o Superpuchar Europy, bo mają szansę otrzymać to spektakularne wydarzenie.
Michel Platini promuje futbol we wszystkich krajach Europy i przyznaje organizację ważnych imprez i meczów wielu mniejszym krajom. W tym roku finałowy pojedynek Ligi Europy pomiędzy Atletico Madryt i Athletic Bilbao rozegrano w Bukareszcie. Platini zadecydował też, że miejscem pojedynków o Superpuchar Europy nie będzie już tylko Monako, tylko różne miasta w Europie. W 2013 roku areną Superpucharu stanie się obiekt w Pradze, a w 2015 roku zaledwie 27-tysięczny stadion w Tbilisi.

- Kilka dni temu byłem w siedzibie UEFA i rozmawiałem z ważnymi osobami - mówi Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, teraz delegat UEFA. - Oni się tam dziwią, że Polacy nie starają się o przeprowadzenie piłkarskiego finału Ligi Mistrzów czy finału Ligi Europy. Nasze stadiony zbudowane na Euro 2012 są nowoczesne i śmiało powinniśmy się starać o mecze finałowe - przekonuje.

Jeszcze nigdy w historii na polskim stadionie nie rozgrywano finałowego meczu piłkarskiego w europejskich pucharach. Wiemy, że prezes PZPN Zbigniew Boniek zamierza zgłosić Stadion Narodowy w Warszawie do organizacji finału LM. Ale poza Warszawą inne polskie miasta też mają szanse na spektakularne widowiska. Jak można otrzymać prawo do organizacji finału Ligi Europy czy pojedynku o Superpuchar?

Listkiewicz: - Miasta powinny same zabiegać o organizację, a nie czekać, aż ktoś się do nich zgłosi. Opracowuje się aplikację i przesyła do PZPN. Potem związek zwraca się z wnioskiem do UEFA.

Wrocław, Poznań i Gdańsk zainteresowane są przeprowadzeniem takiego meczu.

- Taki mecz to wielki prestiż. Byłaby to też na pewno impreza dochodowa, więc jesteśmy gotowi - twierdzi Adam Burak, rzecznik spółki Wrocław 2012, zarządzającej wrocławskim Stadionem Miejskim.

Gdańsk oraz Poznań też są chętne.

- Jeśli okaże się, że gdański obiekt spełnia wymagania UEFA, to chętnie przeprowadzimy finał Ligi Europy - zaznacza Borys Hymczak, prezes spółki Arena Gdańsk Operator. - Ostatnio, organizując spotkanie reprezentacji Polski i Urugwaju, pokazaliśmy, że potrafimy przygotować duże sportowe wydarzenia.

Joanna Dzios, rzeczniczka Lecha, napisała m.in.: "Jako operator Stadionu Miejskiego jesteśmy zainteresowani organizacją najwyższej jakości imprez, a za taką bez wątpienia można uznać Finał Ligi Europy. Poznański stadion to doskonała piłkarska arena i jesteśmy przekonani, że atmosfera byłaby fantastyczna. Ponadto wiedza i doświadczenie, jakie zdobyliśmy, będąc operatorem stadionu podczas Mistrzostw Europy, pozwala nam na bycie partnerem dla tak wymagającej instytucji, jaką jest UEFA. (...) Już dziś gotowi jesteśmy podjąć się takiego wyzwania".

Kiedy Polska mogłaby przeprowadzić taki mecz? - Niestety, ekipa Grzegorza Laty pod tym względem nie zrobiła nic przez ostatnie lata, nie starała się w UEFA o takie spotkanie - narzeka Michał Listkiewicz. - Szkoda, bo już czekalibyśmy w kolejce. A tak trzeba będzie czekać. Myślę, że najwcześniej organizację takiej imprezy możemy dostać w 2016 albo 2017 roku.

Oczywiście PZPN nie zgłosi do UEFA kilku polskich miast do przeprowadzenia jednego z tych meczów. Trzeba o to rywalizować. Niezwykle istotny będzie też skuteczny lobbing w PZPN.

Finał Ligi Europy czy Superpucharu dla Wrocławia, Poznania albo Gdańska jest zdecydowanie bardziej realny niż mecze Euro 2020. Wiadomo, że te mistrzostwa rozegrane zostaną aż w 13 krajach. Jeśli Polska otrzyma prawo do organizacji jakiegoś spotkania, to dojdzie do niego w Warszawie. Ale to również stoi pod znakiem zapytania, gdyż Zbigniew Boniek nie jest wielkim entuzjastą pojedynków Euro 2020 w Polsce.