Maja Włoszczowska narzeka na nieuważnych kierowców: Potrącił mnie samochód, wiele razy uciekłam do rowu

Jeleniogórzanka Maja Włoszczowska na swoim blogu pisze o problemach, jakie rowerzyści mają na polskich drogach. - Raz samochód mnie potrącił, a wiele razy ratowałam się, zjeżdżając do rowu - stwierdza wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim.
Włoszczowska na co dzień mieszka w Jeleniej Górze, a do końca zeszłego roku była zawodniczką drużyny CCC Polkowice. Teraz Polka startuje w barwach międzynarodowej grupy Giant Pro X Team. Na swoim blogu prowadzonym na portalu natemat.pl kolarka tym razem zajęła się głównie problemem bezpieczeństwa na polskich drogach i kłopotami, z jakimi muszą tam mierzyć się rowerzyści. - Niemal każdy zawodowy kolarz ma na swoim koncie potrącenie przez auto. Mam je ja (na szczęście skończyło się tylko raną na łokciu, choć głęboką), potrącony był mój trener Marek Galiński, czy światowe nazwiska - Tony Martin, Bradley Wiggins. Wymieniać, niestety, można by długo. A ile razy ratowałam się, zjeżdżając do rowu w ucieczce przed wyprzedzającym z naprzeciwka autem, którego kierowca kolarza najwyraźniej nie widzi, mimo iż jest środek dnia i piękna pogoda - pisze Włoszczowska, narzekając jednocześnie na nieuważnych kierowców i prowadzone przez nich samochody. - Co z tego, że uważasz, zakładasz kask, przestrzegasz przepisów. Niestety rowerzysta w starciu z samochodem nie ma najmniejszych szans. Z opracowania, do którego dotarłam, wynika, że każdego roku dochodzi do ok. 5000 wypadków z udziałem rowerzystów. Blisko 10 proc. z nich kończy się śmiercią pedałującego - zaznacza zawodniczka.

Maja Włoszczowska przypomina, że w styczniu po potrąceniu podczas treningu przez taksówkę, zmarł kolarz Burry Stander z RPA, a kilka tygodni wcześniej Hiszpan Inaki Lejaretta, w którego również wjechał samochód. Zawodniczka swój wpis kończy apelem: - Jedyne rozwiązanie to po prostu ostrożność. Drodzy kierowcy - rower to też uczestnik ruchu. Pełnoprawny uczestnik ruchu! Tak go zatem traktujcie. Drodzy rowerzyści - sygnalizujcie swoje manewry, zakładajcie kaski, gdy zmierzcha - używajcie odblasków i świateł. To od nas wszystkich zależy, czy na naszych drogach będzie bezpieczniej.