Igrzyska 2020 bez zapasów? Janikowski: Oby ta informacja się nie potwierdziła

Komitet Wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego zarekomendował wyłączenie zapasów z programu igrzysk olimpijskich w 2020 roku. - To na razie informacja nieoficjalna i oby nigdy się nie potwierdziła. Przecież zapasy to sport o najdłuższej olimpijskiej tradycji! - napisał na swoim koncie na Facebooku brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Londynie w stylu klasycznym do 84 kg Damian Janikowski
Jak podała agencja AP, po raz ostatni zapasy mają się znaleźć w programie Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. Rzecznik Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Mark Adams tłumaczy jednak, że nie jest to ostateczna decyzja, lecz jedynie rekomendacja. Spośród dyscyplin, które mogłyby zastąpić zapasy podczas igrzysk w 2020 roku, wymienia się: baseball, softball, squash, sporty wrotkarskie, wakeboarding, wushu oraz wspinaczkę sportową.

- Jeżeli ta informacja by się potwierdziła, to używając zapaśniczej nomenklatury, można powiedzieć, że zapasy byłyby na łopatkach. Stałyby się drugorzędną dyscypliną i nie mogłyby liczyć na jakieś większe wsparcie finansowe ze strony ministerstwa. Zapasy byłyby wtedy sportem dzieci i młodzieży - mówi w rozmowie z portalem wroclaw.sport.pl Józef Tracz, trzykrotny medalista olimpijski w stylu klasycznym, a obecnie klubowy trener brązowego medalisty z Londynu Damiana Janikowskiego.

Z Janikowskim, zapaśnikiem Śląska Wrocław, nie udało nam się skontaktować, jednak na swoim oficjalnym koncie na Facebooku wrocławski zawodnik napisał: "To na razie informacja nieoficjalna i oby nigdy się nie potwierdziła. Przecież zapasy to sport o najdłuższej olimpijskiej tradycji!".

- Ta decyzja to pstryczek w nos Raphaela Martinettiego, który od kilkunastu lat jest szefem Międzynarodowej Federacji Zapaśniczej. To jest kij wsadzony w mrowisko po to, żeby we władzach zaczęto myśleć o zmianach - uważa Tracz. - Zapasy w ostatnich latach dla zwykłego odbiorcy, który nie interesuje się na co dzień tą dyscypliną, stały się bardziej niezrozumiałe. Wszystko przez często zmieniające się przepisy. Kiedyś były one prostsze, a na macie mieliśmy więcej efektownych akcji - dodaje.

Zdaniem srebrnego medalisty z Seulu zapasom przyda się taki medialny rozgłos jak obecnie. - To okazja do zastanowienia się, dlaczego np. nie mamy zawodów Pucharu Świata, Ligi Światowej czy Europejskiej oraz dlaczego nie pokazuje się ich w telewizji. Bo w to, że zapasy przestaną być dyscypliną olimpijską, specjalnie wierzyć mi się nie chce - kończy Tracz.

Ostatecznie sprawa rozstrzygnie się 7 września podczas sesji MKOl w argentyńskim Buenos Aires. Wtedy także zostanie wybrany gospodarz igrzysk w 2020 roku. Na placu boju pozostały trzy miasta: Madryt, Stambuł i Tokio.

Przypomnijmy, że zapasy w programie igrzysk są od 1896 roku. Polska na igrzyskach zdobyła w sumie 25 medali w tej dyscyplinie, z czego pięć było złotych, dziewięć srebrnych, a 11 brązowych. Ostatnim polskim medalistą olimpijskim jest Damian Janikowski, który w Londynie zdobył brąz w stylu klasycznym w kategorii do 84 kg.