Sport.pl

Menedżer Betardu: Treningi były dla zawodników męczarnią, ale na leni szkoda nam czasu

Wiem, że wszyscy nas skreślają, ale tak działo się w każdym sezonie, od kiedy jestem tu trenerem, a koniec końców zawsze trzeba się z nami liczyć - mówi menedżer żużlowców Betardu Sparty Wrocław - Piotr Baron.
Baron w wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej klubu opowiada o przygotowaniach drużyny do sezonu. Na razie żużlowcy koncentrują się na doskonaleniu formy fizycznej, a czynią to pod okiem kickboksera Tomasza Skrzypka. - Tomek to znakomity fachowiec. U niego albo się ćwiczy i wykonuje jego polecenia, albo można od razu iść do domu, bo jemu szkoda czasu na leni. Poprzedni tydzień treningów był dla chłopaków męczarnią, ale kolejny planujemy zrobić lżejszy. Liczę na to, że za dwa tygodnie każdy z zawodników będzie fizycznie gotowy do trudów sezonu. Pod tym względem powinno być wszystko w porządku - podkreśla Baron, który chciałby, aby cały zespół z Wrocławia zebrał się już na początku marca.

W połowie tego miesiąca ekipa Betardu Sparty ma odbyć pierwsze sparingi. Przeciwnikami podopiecznych Barona będą: Unia Leszno i Ostrovia Ostrów Wielkopolski. Pytany o lidera swojego zespołu w nadchodzącym sezonie menedżer wrocławian opowiada: - Nie wiem i myślę, że dopiero po pierwszych sparingach zobaczymy, kto wyskoczy z formą. Ja jednak liczę na cały zespół, bo w tym roku mamy bardzo wyrównany skład, w którym brakuje megagwiazd. Każdy musi pojechać równo - seniorzy, juniorzy, Polacy i obcokrajowcy.

Potem Piotr Baron dodaje: Mamy taki skład, jaki mamy, i moim zadaniem jest z niego coś zbudować. Drużyna jest bardzo fajna charakterologicznie i mnie to osobiście bardzo cieszy. Wiem, że wszyscy nas skreślają, ale tak naprawdę skreślają nas w każdym sezonie, od kiedy jestem tu trenerem, a koniec końców zawsze trzeba się z nami liczyć. Teraz we Wrocławiu mamy wielu zawodników, spośród których każdy chce udowodnić żużlowemu światu, że się do czegoś nadaje. Kibice mogą być pewni, że wszyscy wiemy, o co jedziemy.

Więcej o: