Sport.pl

Startuje żużlowa ekstraklasa. Betard skazany na pożarcie

Po kilkunastu dniach walki z fatalną pogodą żużlowa Enea Ekstraliga wreszcie rozpoczyna swoje rozgrywki. Betard Sparta w stawce należy do drużyn najsłabszych, a na początek zmierzy się w Toruniu z Unibaxem - głównym faworytem do mistrzostwa.
Wrocławianie zaczynają więc sezon najgorzej jak się da. Nie - jak planowano - z beniaminkiem Lechią Startem Gniezno na wyjeździe czy - jak wydawało się później - u siebie ze Stalą Gorzów. Po przesunięciu dwóch kolejek ligowych Betard na inaugurację rozgrywek wpadł na przeciwnika aspirującego do złota. W składzie toruńskiej ekipy jeździ trzech mistrzów świata: były (Tomasz Gollob), aktualny (Chris Holder) i najprawdopodobniej przyszły, czyli Australijczyk Darcy Ward, który w świetnym stylu zaczął zmagania w cyklu Grand Prix i może być objawieniem tego sezonu.

Dla odmiany Betard w tym sezonie skład zebrał wyjątkowo przeciętny, żeby nie powiedzieć: kiepski. Wrocławianie będą mieli prawdopodobnie dwóch liderów: indywidualnego mistrza Polski Tomasza Jędrzejaka i walczącego w cyklu Grand Prix Brytyjczyka Taia Woffindena. Na tych dwóch nazwiskach kończy się raczej lista atutów drużyny. Trudno sobie wyobrazić w roli gwiazd Petera Ljunga, Troya Batchelora czy Zbigniewa Sucheckiego. A wrocławscy juniorzy, nawet wzmocnieni zdolnym Łukaszem Bojarskim, to wciąż nawet nie ekstraligowy poziom.

W tym roku w zasięgu ekipy Piotra Barona wydaje się kilka zespołów, ale akurat Unibax do nich nie należy. Jeśli wrocławianie mają nawiązać z kimś wyrównaną walkę, to raczej będą to zespoły z Gorzowa, Gniezna czy Bydgoszczy, i to jeszcze raczej u siebie niż na wyjeździe. Poza Wrocławiem Betard może nie zdobyć żadnego punktu, tak jak miało to miejsce w zeszłym roku.

Na takich zasadach, jakie obowiązywały w poprzednim sezonie, wrocławska drużyna mogłaby liczyć na cud i utrzymanie. Niestety, w tym roku zasady się zmieniły, Enea Ekstraliga zostanie okrojona z dziesięciu do ośmiu drużyn i bezpośrednio spadają trzy zespoły. Matematyka jest bezlitosna - trzeba wyprzedzić trzy drużyny. Żeby to się udało, oprócz zwycięstw na swoim torze trzeba też zdobywać punkty, przynajmniej bonusowe, na wyjazdach. Dlatego mecz w Toruniu może być kluczowy. Jeżeli Betard Sparta Wrocław zdobędzie jakieś punkty albo przegra nieznacznie, okaże się, że ta sklecona naprędce ekipa może sprawić niespodziankę. Tyle że to mało prawdopodobny scenariusz.

Wrocławska ekipa z roku na rok notuje coraz gorsze wyniki. W 2010 roku otarła się o podium. Rok później zapewniła sobie utrzymanie w ostatniej kolejce. W ubiegłym sezonie ligowy byt uratowała dopiero po barażu z pierwszoligowcem. Trudno więc mieć złudzenia, że trener Piotr Baron dokona cudu. Bo tylko cud może sprawić, że wrocławianie nie będą w tym roku czerwoną latarnią i unikną spadku z żużlowej elity.

Początek meczu w niedzielę o godz. 18



Więcej o:
Komentarze (4)
Startuje żużlowa ekstraklasa. Betard skazany na pożarcie
Zaloguj się
  • 11max11

    Oceniono 6 razy 6

    Żużel we Wrocławiu umiera smutne to:(
    A wraz z żużlem przepiękny stadion olimpijski niegdyś ikona sportowa Wrocławia:(

  • qqruqq5

    Oceniono 2 razy 2

    Wrocławianie, bądźcie dobrej myśli w Toruniu nie było tak źle, a będzie lepiej.

  • slepy1977

    Oceniono 3 razy 1

    Jest gdzies transmisja

  • wroclawianin93speedway

    0

    O Rusko? Wraca do żużla?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX