Dostał 14 tys. euro za tytuł mistrza Europy. Nagrodą musi podzielić się z dziewięcioma rywalami!

Ukrainiec Alexander Moiseenko został złotym medalistą indywidualnych mistrzostw Europy w szachach zakończonych w czwartek Legnicy. Szachista nie zgarnął jednak całej puli pieniężnej przeznaczonej dla zwycięzcy. Przez porażkę w ostatniej partii musiał podzielić się nagrodą z pozostałymi dziewięcioma zawodnikami, którzy zdobyli identyczną ilość punktów.
Ukrainiec już w trakcie ostatniej partii wiedział, że zdobędzie złoto niezależnie od wyniku pojedynku, bowiem inni gracze zakończyli swoje rozgrywki szybciej. Jednak to, czy zainkasuje całą pulę pieniężną przeznaczoną dla zwycięzcy, zależało od końcowego rezultatu jego partii. Moiseenko musiał co najmniej uzyskać remis, aby zgarnąć nagrodę w wysokości 14 tys. euro. Ukrainiec nie wytrzymał jednak presji i przegrał z Rosjaninem Janem Nepomniachtchim. W efekcie zdobył 8 punktów, a tyle samo oczek wywalczyło jeszcze 9 innych szachistów. Według regulaminu mistrzostw oznacza to, że główna nagroda finansowa musiała zostać podzielona na całą dziewiątkę. Dwa niższe stopnie podium zajęli w Legnicy Rosjanie - srebro wywalczył Evgeny Alekseev, a brąz Evgeny Romanov.

- Muszę przyznać, że miałem w tym turnieju sporo szczęścia. Zgłosiłem się do startu w ostatniej chwili, ale udało mi się wygrać. Dziękuję wszystkim organizatorom, bo turniej był naprawdę bardzo udany - powiedział Moiseenko.

Słabo wypadli polscy szachiści, którzy byli bez szans na medale już przed ostatnią rundą turnieju. Również żaden z naszych reprezentantów nie znalazł się w gronie 23 zawodników, którzy otrzymali prawo do gry w Pucharze Świata.

Najlepszy z biało-czerwonych Radosław Wojtaszek (43. miejsce) zdobył 7 punktów i do awansu zabrakło mu zaledwie pół punktu. Także po siedem oczek zdobyli w turnieju Kamil Mitoń i Aleksander Miśta. Na pocieszenie polskim kibicom pozostaje dobry występ 15-letniego Jana Krzysztofa Dudę, który napędził stracha kilku faworytom, zremisował m.in. z broniącym tytułu Rosjaninem Jakovenką i sumie zdobył 6,5 pkt. Z takim samym dorobkiem turniej zakończył aktualny mistrz Polski seniorów Bartosz Soćko.

Oficjalne zakończenie mistrzostw przygotowano z wielką pompą. Szachiści obejrzeli specjalny występ teatralny artystów z grupy Avatar, a później na scenie nagrodzono aż 25 najlepszych graczy. W finale najlepsza trójka otrzymała medale i okazałe puchary z rąk Andrzeja Dadełły, właściciela Klubu Szachowego Polonia Wrocław i Tadeusza Krzakowskiego, prezydenta Legnicy. - Dziękujemy wszystkim za piękne dwa tygodnie zmagań. Mamy nadzieję, że pobyt w Legnicy będziecie jeszcze długo i miło wspominać - powiedział podczas wręczania medali Andrzej Dadełło.