Przed Devils Wrocław maraton spotkań. Na początek Kozły Poznań

W niedzielę w Poznaniu Devils Wrocław zmierzą się z miejscowymi Kozłami. Dla wrocławian będzie to pierwsze z sześciu spotkań, jakie czekają ich w najbliższym czasie. ?Diabły? będą faworytami, ale zespół z Wielkopolski z pewnością łatwo skóry nie sprzeda, bo jeśli chce liczyć się w walce o play-offy, to na własnym terenie musi wygrać.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Najbliższy rywal Devils w ostatni weekend bez większych problemów poradził sobie z Zagłębiem Steelers Interpromex, wygrywając 39:7. Drużyna ze stolicy Wielkopolski w obecnym sezonie spisuje się dużo lepiej niż rok temu i aktualnie ma taki sam bilans punktowy co wicemistrzowie Polski - Warsaw Eagles.

Devils tak jak Kozły mają sześć punktów, ale o jeden mecz mniej na koncie. Wrocławianie w ostatniej kolejce zatrzymali aktualnych mistrzów Polski - Seahawks Gdynia, przerywając ich świetną serię 15 wygranych z rzędu.

- Tydzień temu Devils pokazali klasę. Wygrana nad mistrzem Polski nie zdarza się często. Będą dla nas dużym zagrożeniem. I to zarówno ich linia obrony, jak i atak. Grzegorz Mazur jak zwykle jest w wybornej formie i będziemy musieli na niego bardzo uważać, ale też świetnie prezentuje się ostatnio Dawid Tarczyński - wylicza Marcin Śniadecki, prezes Kozłów Poznań.

Wrocławianie - jak sami mówią - po trudnym meczu przeciwko Seahawks Gdynia czują się trochę bardziej zmęczeni niż po spotkaniach ze słabszymi drużynami. W niedzielne popołudnie choć zmierzą się z zespołem niżej notowanym, to czeka ich trudny mecz. - Poznańska drużyna będzie dla nas wymagającym rywalem. Muszą z nami wygrać, jeśli chcą się liczyć w walce o play-offy. Pokazali się z bardzo dobrej strony w meczu przeciwko Warsaw Eagles. "Orły" straciły wtedy najwięcej punktów, patrząc na wyniki ich pozostałych spotkań - tłumaczy Seweryn Plotan, prezes Devils Wrocław.

"Diabły" też nie mogą narzekać, bo z meczu na mecz radzą sobie coraz lepiej. To dobry prognostyk przed maratonem spotkań, jaki czeka ich w najbliższym czasie. Wrocławianie zagrają sześć spotkań tydzień po tygodniu. Jak sami mówią, dobrze, że na początku trafili właśnie na Kozły, bo w ostatnich dwóch meczach musieli mierzyć się z rywalami z najwyższej półki (Giants i Seahawks - przyp. red.). Ich radość nie powinna być jednak zbyt duża, bo zespół z Poznania potrafi zaskoczyć. Szczególnie, że ich trenerem jest Jacek Wallusch, który przez kilka lat pracował we Wrocławiu i dobrze zna Devils.

- Szczerze mówiąc, trudno jednoznacznie stwierdzić, kto lub co będzie dla nas największym zagrożeniem w niedzielę. Na pewno linia defensywy, która od początku sezonu skutecznie utrudnia życie kolejnym przeciwnikom. Zapewne także i na nas przygotują jakąś tajną broń. Trudno też pominąć ich trenera, który wykonuje kawał dobrej roboty, ale on zna nas tak samo dobrze jak my jego, więc szanse są wyrównane - wyjaśnia Plotan.

Mecz Kozły - Devils odbędzie się w niedzielę na stadionie Posnanii przy ul. Słowiańskiej. Początek o godz. 14.

Wrocław.Sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>