Sport.pl

Tai Woffinden na Grand Prix w Cardiff pojechał na rowerze

Żużlowiec Betardu Sparty Wrocław Tai Woffinden zakończył w środowy wieczór ponad 200-kilometrową podróż rowerem z Wolverhampton do Cardiff, gdzie w sobotę odbędzie się turniej o Grand Prix Wielkiej Brytanii.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

W ten sposób popularny "Tajski" chciał pomóc w zebraniu pieniędzy na rzecz fundacji charytatywnej Cancer Research UK, zajmującej się wspieraniem walki z chorobami nowotworowymi. Ponad 200-kilometrowa podróż miała dla Taia Woffindena bardzo osobisty charakter. Trzy lata temu na raka zmarł ojciec Rob, który także był żużlowcem.

- Całą tę akcję oraz moje tegoroczne sukcesy w całości dedykuję pamięci mojego taty - mówił po dotarciu do Walii 23-letni żużlowiec, który zebrał dla fundacji ponad 17 tys. funtów.

Ostatnie okrążenie toru na Millenium Stadium Woffinden pokonał wspólnie z Markiem Colbourne'em, złotym medalistą igrzysk paraolimpijskich. W sobotę wystartuje tam w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Żużlowiec Betardu nie ukrywa, że liczy na udany występ przed własną publicznością.

- To będą dla mnie wyjątkowe zawody. Na razie jestem drugi w klasyfikacji i to jest niesamowite. W Cardiff zamierzam jak zwykle cieszyć się jazdą, dać z siebie wszystko i pokazać publiczności, że mogę być mistrzem - powiedział Woffinden.

Wrocław.Sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>

Więcej o: