Dramat Woffindena i Betardu! Poważna kontuzja lidera wrocławian

Lider Betardu Sparty Wrocław Tai Woffinden w czternastym biegu Grand Prix Wielkiej Brytanii miał bardzo poważnie wyglądający upadek, w wyniku którego złamał obojczyk. Zawodnik na pewno nie pojedzie w niedzielnym meczu z Dospelem Włókniarzem Częstochowa, a prawdopodobnie czeka go długa przerwa w startach.
"Tajski" startował w wyścigu z Lindgrenem, Vaculikiem oraz Pedersenem. Na pełnym dziur torze zawodnicy jechali w dużym ścisku - Szwed wszedł Taiowi pod łokieć, w wyniku czego dla wrocławskiego zawodnika zabrakło miejsca i musiał pojechać szerszą ścieżką. Niestety, zahaczył przy tym o tylne koło motocykla Pedersena i uderzył w dmuchaną bandę. Dodatkowo motor Taia spadł mu na nogę, przez co Woffinden długo nie podnosił się z toru. Niestety, "Tajskiego" z toru zabrała karetka, a pierwsze informacje mówiły o podejrzeniu złamania obojczyka.

Diagnozę tę potwierdził na Twitterze sam żużlowiec, pisząc: "Jestem teraz w drodze do szpitala, ale już wiem, że złamałem obojczyk :(A prowadziłem w klasyfikacji mistrzostw świata o jeden punkt. Załamka!!".

Do momentu feralnego wypadku Tai radził sobie bardzo dobrze w GP Wielkiej Brytanii. Przed własną publicznością w trzech startach zdobył 7 punktów i był pewniakiem do startu w półfinałach turnieju.

Woffinden na pewno nie pojedzie w niedzielnym meczu z Dospelem Włókniarzem Częstochowa. Zastąpi go Nikolai Klindt. Kontuzja Brytyjczyka to dla wrocławskiego zespołu istny dramat. "Tajski" był bowiem liderem drużyny i głównie dzięki niemu spisywała się ona nadzwyczaj dobrze w tym sezonie Enea Ekstraligi.