Wrocław zorganizuje mistrzostwa świata w podnoszeniu ciężarów

20-27 października we wrocławskiej Hali Stulecia odbędą się mistrzostwa świata w podnoszeniu ciężarów. To będzie największa impreza sportowa w Polsce w tym roku
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Początkowo Wrocław nie był brany pod uwagę jako miejsce rozgrywania zawodów. Pierwotnie impreza miała odbyć się na warszawskim Torwarze. Takie miejsce zgłosiły władze Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów w 2011 roku, kiedy u jego sterów zasiadał jeszcze Zygmunt Wasiela. Ostatecznie władze stolicy nie były zainteresowane przeprowadzeniem mistrzostw, bo nie chciały płacić za ich organizację.

O tym, że najważniejsza ciężarowa impreza na świecie odbędzie się we Wrocławiu, poinformowali we wtorek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Hali Stulecia obecny prezes PZPC - Szymon Kołecki, prezydent Wrocławia - Rafał Dutkiewicz oraz marszałek województwa dolnośląskiego - Rafał Jurkowlaniec.

- Wrocław był naturalnym wyborem. W zarządzie województwa zasiada Włodzimierz Chlebosz - olimpijczyk z Barcelony. Poza tym ja też jestem związany mocno z Dolnym Śląskiem, bo urodziłem się w Oławie i do dzisiaj reprezentuję klub Górnik Polkowice. Rozmawialiśmy z kilkoma miastami i samorządami, ale od początku Dolny Śląsk był do nas najbardziej przyjaźnie nastawiony - tłumaczy Kołecki.

- Jestem pełen podziwu dla Szymona, bo organizuje imprezę na otwartym budżecie. To wielkie wyzwanie - przyznał marszałek województwa, Rafał Jurkowlaniec.

Kołecki przyznaje, że kiedy w grudniu ubiegłego roku przyszedł do związku i poprosił o jakiekolwiek materiały dotyczące mistrzostw - a przede wszystkim budżetu - to czegoś takiego nie było. - Być może ktoś to sobie liczył i planował w głowie, tego nie wiem - zastanawia się. - Mimo to bardzo szybko założyliśmy prowizoryczny budżet, choć na dziesięć miesięcy przed mistrzostwami świata nie było formalnie zabezpieczonej ani jednej złotówki - dodaje.

W tej chwili do zamknięcia budżetu imprezy brakuje jeszcze 1 mln zł. Koszt zorganizowania mistrzostw to 4,5 mln zł. - Oprócz wsparcia urzędu marszałkowskiego i miasta, staramy się jeszcze o pieniądze z Ministerstwa Sportu i Turystyki, bo jest szansa na dotację, a także z sektora prywatnego - zapowiada Kołecki.

Październikowe mistrzostwa w Hali Stulecia to największa z możliwych imprez w podnoszeniu ciężarów na świecie. - Igrzyska olimpijskie obwarowane są różnymi limitami w poszczególnych kategoriach wagowych oraz kwalifikacjami, dlatego startuje w nich mniej zawodników niż podczas mistrzostw świata. Do Wrocławia przyjedzie 400 zawodników, którzy będą rywalizowali w 15 kategoriach - mówi Kołecki. Zawodnicy i członkowie reprezentacji zostaną zakwaterowani w hotelu Orbis.

W stolicy Dolnego Śląska reprezentacja Polski wystartuje w najsilniejszym 15-osobowym składzie. - Nie ukrywam, że liczę na dwa medale. Moje nadzieje to bracia Zielińscy - Adrian i Tomasz oraz Marcin Dołęga i Arsen Kasabijew. Nie liczę na medale w kategorii kobiet, ale mam nadzieję na ich dobre występy. Kobiety przygotowujemy pod kątem igrzysk olimpijskich i tam mają walczyć o podium - przekonuje Kołecki.

Transmisję z mistrzostw świata we Wrocławiu przeprowadzi Telewizja Polska i Eurosport. - Podnoszenie ciężarów, jeśli tylko pokazywane jest w telewizji, to zawsze ma jedną z najwyższych oglądalności. W Pekinie w TVP nasza dyscyplina była na trzecim miejscu, w Eurosporcie na pierwszym. Transmisję z Adriana Zielińskiego z Londynu oglądało 5,5 mln Polaków - wylicza Kołecki.

Na trybunach Hali Stulecia będzie mogło zasiąść ok. 3-4 tys. widzów. Pomost stanie na krótszym boku hali, tuż za nim ustawiona zostanie salka do rozgrzewek, korytarze będą służyły za sale treningowe. - Chcemy stworzyć kameralną scenerię dla zawodników, żeby kibice byli blisko głównego wydarzenia - zapowiada Kołecki.

Srebrny medalista olimpijski z Sydney i Pekinu liczy na przyjazd zagranicznych kibiców do Wrocławia. - Nie będzie to takie oblężenie jak podczas Euro 2012, bo nasza dyscyplina nie ma aż takich tradycji. Zawsze jednak na zawodach są zorganizowane grupy kibiców i fankluby zawodników. Najbardziej liczę na kibiców z krajów ościennych, czyli Czech, Słowacji i Niemiec, gdzie ciężary są popularne - mówi Kołecki.

Podczas konferencji zaprezentowano także logo mistrzostw. Widnieje na nim sztangista podnoszący ciężar, wszystko na biało-czerwonym tle z napisem "IWF World Weightlifting Championships Poland 2013". Na potrzeby miasta i Urzędu Wojewódzkiego przygotowano dwie alternatywne wersje z napisem Wrocław i Dolny Śląsk.

Co ciekawe Hala Stulecia nie po raz pierwszy będzie gościła w swoich murach najsilniejszych ludzi na świecie. W 1913 roku w ówczesnym Breslau odbyły się mistrzostwa świata w ciężkiej atletyce, w których rywalizowali m.in. sztangiści z Cesarstwa Austrii, Cesarstwa Niemieckiego i Imperium Rosyjskiego, w takich dyscyplinach jak przeciąganie liny czy rzut ciężarami. Wtedy także po raz pierwszy rozegrano mistrzostwa świata w podnoszeniu ciężarów.

Wrocław.Sport.pl ćwierka na Twitterze. Obserwuj nas >>