Pierwszy dzień szosowych mistrzostw Polski w kolarstwie: Zobacz, kto triumfował

Agata Drozdek w juniorkach, Michał Paluta w juniorach, Katarzyna Niewiadoma w orliczkach i Katarzyna Pawłowska w elicie kobiet to nowi mistrzowie i mistrzynie Polski w jeździe indywidualnej na czas. 
Kolarskie Mistrzostwa Polski od środy rozgrywane są na trasach dookoła Sobótki. W upalnych warunkach, jako pierwsze na rampie startowej stanęły juniorki. Miały one do pokonania dystans 16 kilometrów, wokół Sobótki. Zarówno start, jak i meta usytuowany był przy hotelu Sobotel, a finałowe metry prowadziły pod górę.

Najlepiej na tej trasie poradziła sobie Agata Drozdek (BCM Nowatex Ziemia Darłowska), która startowała jako ostatnia. "Wykręciła" czas 25 minut i 18 sekund. Był minimalnie lepszy, o 1 sekundę, od czasu Natalii Radzickiej (UKS Jedynka Limaro Kórnik) i o 11 sekund lepszy od koleżanki z grupy i brązowej medalistki, Bogumiły Dziuby.

Zwycięstwo Agaty Drozdek z pewnością nie było niespodzianką, gdyż wygrała ona ostatnie dwie czasówki w polskim kalendarzu - w Pucharze Polski w Darłowie, gdzie pokonała rywalki z elity, i w miejscowości Gruta.

Chwilę po juniorkach ściganie na lekko zmodyfikowanej i dłuższej, 20-kilometrowej trasie rozpoczęli juniorzy. W tej rywalizacji najszybszy był Michał Paluta (POM Strzelce Krajeńskie) z czasem 26 minut i 27 sekund. 17 sekund stracił do niego Tobiasz Pawlak (KTK Kalisz), a 27 sekund Mikołaj Gutek (Mayday Start Lublin). Podobnie jak w przypadku Drozdek, także Paluta potwierdził swoją dobrą dyspozycję - wygrał jazdę indywidualną i wyścig ze startu wspólnego w Memoriale im. Pawła Wakulicza. Przed kilkoma tygodniami był także 4. w czasówce i 4. w końcowej generalce niemieckiego Trofeo Karlsberg.

Wśród elity kobiet najlepsza była 2-krotna mistrzyni świata na torze Katarzyna Pawłowska (GSD Kalisto/Kórnik). Zanotowała ona czas 28 minut i 20 sekund. Pokonała ona o 8 sekund Eugenię Bujak (GK Żyrardów), a trzecia była Paulina Brzeźna-Bentkowska (TKK Pacific Toruń) - strata 19 sekund.

- Ścigałyśmy się na bardzo trudnej trasie, w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, więc z tego sukcesu jestem bardzo szczęśliwa. Medal w jeździe indywidualnej jest o tyle wyjątkowy, że o wyniku decyduje tylko i wyłącznie własna dyspozycja. W wyścigu ze startu wspólnego będziemy chciały wygrać zarówno kategorię elity, jak i orliczek, więc będziemy potrzebować dobrej taktyki i dobrego dnia. Wierzę, że mamy mocną ekipę i jesteśmy w stanie tego dokonać. Tym bardziej że Sobótka zawsze była dla mnie szczęśliwa - mówiła brązowa medalistka.

W czwartek dalszy ciąg mistrzostw.