Futbol amerykański: Wrocławskie drużyny Devils i Giants walczą o wielki finał

W weekend dwie wrocławskie drużyny futbolu amerykańskiego walczą o finał Topligi, który rozegrany zostanie na Stadionie Narodowym. Czy po raz trzeci walka o złoto rozstrzygnie się pomiędzy drużynami ze stolicy Dolnego Śląska?
W półfinale najwyższej klasy rozgrywkowej PLFA zmierzą się drużyny Eagles Warszawa i Devils Wrocław. Drużyna z Wrocławia wygrała sezon zasadniczy w grupie południowej, a Eagels zakończyli tę część rozgrywek na drugim miejscu w grupie północnej.

Jeden półfinałowy mecz odbędzie się na wrocławskim stadionie przy ulicy Sztabowej.

- Spotykamy się z Eagles czwarty rok z rzędu półfinale i mam nadzieję, że znów wygra gospodarz. Dla nas mimo doskonałego bilansu w sezonie zasadniczym walka zaczyna się od nowa. Nie patrzymy na statystyki poprzednich regularnych meczów. Uważam, że jesteśmy na tyle dobrzy, że uda nam się wyjść zwycięsko z sobotniego pojedynku - podkreśla menedżer Devils Seweryn Plotan.

Devils mają lepszy bilans w sezonie zasadniczym od swoich rywali. W grupie południowej Topligi nie mieli sobie równych, zapisując na swoim koncie dziewięć zwycięstw i jedną porażkę, którą ponieśli w derbowym meczu z Giants. "Orły" z dziesięciu spotkań wygrały siedem i zajęły drugie miejsce w grupie północnej.

Devils do półfinałowego spotkania przystąpią w najmocniejszym składzie, ze swoją najgroźniejszą bronią, czyli duetem Xavier Glenn i Sedrick Harris. W ekipie "Orłów" sytuacja wygląda zgoła inaczej, bowiem pod znakiem zapytania stoi występ ich największej gwiazdy Clarence'a Andersona. - Clarence doznał dość poważnej kontuzji w ostatniej potyczce. Jego gra w półfinałach jest obecnie bardzo wątpliwa. Zobaczymy, co orzekną lekarze. W razie czego jesteśmy przygotowani do gry bez niego - mówi Roman Iwański, prezes Eagles.

Natomiast w drugim, niedzielnym, półfinale w Gdyni naprzeciw siebie staną aktualni mistrzowie kraju - Seahawks Gdynia i Giants Wrocław. Giants są spadkobiercami dwukrotnych złotych medalistów PLGA - The Crew. Obaj półfinaliści zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 8-2. "Jastrzębiom" wystarczyło to do zajęcia pierwszego miejsca w swojej grupie i mają przewagę swojego boiska.

W rywalizacji Seahawks z Giants trudno wskazać faworyta. Choć w kwietniu "Jastrzębie" wygrały czterema punktami, to prowadzenie w tym meczu zmieniało się aż sześć razy. Wrocławianie przystępują do półfinałowej rywalizacji w doskonałych humorach, bowiem przed tygodniem zmiażdżyli Kozły Poznań aż 62:0!

- Nasza ofensywa zaczyna "klikać". Komunikacja jest bardzo dobra. To na pewno wpłynie pozytywnie na jakość naszego ataku. Myślę, że dopiero półfinał pokaże, jak jesteśmy mocni. Nie roztrząsamy przeszłości, ale porażki z Seahawks i Devils były dla nas bardzo dotkliwe. Pałamy żądzą rewanżu. Nie chciałbym być w skórze tych, którzy będą się z nami mierzyć - zapowiada liniowy Giants Babatunde Aiyegabusi.

Mecz Devils - Eagles rozpocznie się w sobotę na boisku przy ul. Sztabowej o godz. 16. Spotkanie Seahawks - Giants odbędzie się w niedzielę na Stadionie Narodowym Rugby w Gdyni. Początek o godz. 14. Zwycięzcy zagrają 14 lipca w SuperFinale PLFA na Stadionie Narodowym w Warszawie.