Reprezentacja Polski w siatkówce gra we Wrocławiu z USA: Bilety na mecz już dawno wykupione

W niedzielę reprezentacja Polski siatkarzy zagra we wrocławskiej Hali Stulecia z USA. Wynik tej rywalizacji może zadecydować o tym, czy biało-czerwoni awansują do turnieju finałowego Ligi Światowej i obronią tytuł wywalczony przed rokiem.
Mecze polskich siatkarzy w rozgrywkach Ligi Światowej od lat cieszą się w Polsce wielką popularnością. Nie inaczej było we Wrocławiu, gdzie bilety na lipcowy mecz biało-czerwonych z Amerykanami rozeszły się dawno temu.

Ci najszybsi wejściówki zamawiali za pośrednictwem portalu ticketpro.pl. Za bilety trzeba było zapłacić 120 zł, 100 zł lub 90 zł. Bilety na mecze Ligi Światowej zaczęto sprzedawać już w kwietniu i szybko wyprzedano. W tygodniu poprzedzającym mecz z USA we Wrocławiu wejściówek na ten pojedynek na pewno już nie było.

Wrocławianie ostatni raz mieli okazję podziwiać polskich siatkarzy w 2010 r., kiedy rywalami biało-czerwonych w Lidze Światowej, podobnie jak w tym roku, byli Argentyńczycy. Dla organizatorów spotkania niedzielny mecz naszych siatkarzy jest jednocześnie przygotowaniem do przyszłorocznych mistrzostw świata, których Polska jest gospodarzem, a nasza drużyna w pierwszej fazie rywalizacji grać będzie w Hali Stulecia. Zanim więc rozpocznie się mecz, na placu pod Iglicą zacznie funkcjonować Siatkarska Strefa Kibica. Na Piknik Siatkarski fani dyscypliny mogą przychodzić już od godz. 15.

Jeśli polscy siatkarze myślą o tym, aby awansować do turnieju finałowego Ligi Światowej, jaki od 16 do 21 lipca rozegrany zostanie w argentyńskiej Mar del Placie, muszą w czterech ostatnich spotkaniach zdobyć komplet punktów. Dzięki pomyślnym rozstrzygnięciom w innych meczach w naszej grupie los awansu do Final Six leży tylko w rękach Polaków. Zadanie jest jednak trudne, bo oznacza, że podopieczni Andrei Anstasiego nie mogą pozwolić sobie na porażkę, ale też w żadnym razie nie wolno im dopuścić do meczu pięciosetowego.

Pierwszą przeszkodą Polaków w walce o finał Ligi Światowej są Amerykanie, którzy po sześciu rozegranych spotkaniach plasują się na trzeciej pozycji w tabeli grupy A. Polscy siatkarze z ekipą Stanów Zjednoczonych najpierw w piątek zmierzyli się w Katowicach, a następnie przeniosą się do Wrocławia. Tam po dwóch dniach przerwy zagrają w Hali Stulecia.

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych to bardzo groźny przeciwnik, jednak do stolicy Dolnego Śląska przyjeżdża w mocno przebudowanym składzie. Ponadto w poprzedniej kolejce zawodnicy Johna Sperawa grali ze zmiennym szczęściem. Raz pokonali Bułgarię 3:0, by w kolejnym pojedynku ulec 1:3. Polacy z kolei dwukrotnie wygrali z Argentyną i po 3 rundach bez zwycięstwa wreszcie przerwali złą passę występów w tegorocznej Lidze Światowej.

W ostatnim tygodniu zmagań polscy siatkarze zagrają z Bułgarami w Warnie.