Wrocławianie rozgromieni w Gorzowie. Żużlowy Betard na krawędzi

Betard Sparta przegrał na wyjeździe ze Stalą Gorzów aż 29:61 i na kolejkę przed końcem jest na miejscu oznaczającym degradację. O tym, czy wrocławianie spadną z Enea Ekstraligi, zadecyduje ostatnia, niedzielna seria spotkań
W niej podopieczni menedżera Piotra Barona zmierzą się u siebie z Lechmą Startem Gniezno i muszą wygrać. Najlepiej dziewięcioma punktami, bo wówczas drużyna otrzyma w sumie trzy oczka - dwa za zwycięstwo i jedno bonusowe. Poza tym wrocławianie będą jednak musieli również czekać na wynik PGE Marmy Rzeszów w Bydgoszczy. Rzeszowianie wyprzedzają bowiem Betard o jedną pozycje i jeden punkt. Jeśli pokonają na wyjeździe Skladywegla.pl Polonię, to oni utrzymają się w żużlowej ekstraklasie.

Początek obu pojedynków w niedzielę o godz. 16.

Samo czwartkowe spotkanie Betardu w Gorzowie było kompletnie bez historii. Wrocławianie zupełnie zawiedli i zostali rozgromieni przez gospodarzy, którzy wygraną zapewnili sobie już po 10 biegach.

Najwięcej punktów dla Betardu zdobył Tai Woffinden (12)

Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław 61:29

Stal: Iversen 11, Nemark 11, Gapiński 10, Kasprzak 10, Zmarzlik 9, Cyfer 6, Hlib 4

Betard: Woffinden 12, Batchelor 10, Jędrzejak 6, Dolny 1. Ljung 0, Suchecki 0, Malitowski 0