Miedź próbuje się ratować. Testuje napastnika HSV i byłego reprezentanta Polski

Miedź Legnica, która w rozrywkach I ligi zajmuje ostatnie miejsce, testuje dwóch piłkarzy. Pierwszy to były napastnik niemieckiego HSV Hamburg George Kelbel, a drugi to były reprezentant Polski - Marcin Burkhardt.
Miedź w tym sezonie kompletnie zawodzi. Drużyna z Legnicy po sześciu kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli I ligi, choć miała walczyć o awans do ekstraklasy. Drużyna trenera Rafała Ulatowskiego nie wygrała jeszcze meczu, a dotąd zgromadziła tylko trzy punkty. Legniczanie próbują się więc ratować transferami. I trzeba przyznać, że dość ciekawymi. Na testach w Legnicy przebywają bowiem były napastnik niemieckiego HSV Hamburg i były pomocnik Legii Warszawa oraz reprezentacji Polski .

Pierwszy z zawodników to 21-letni George Kelbel. Kelbel to środkowy napastnik, który ma zarówno obywatelstwo Ghany, jak i Niemiec. Jest wychowankiem klubu z Hamburga, w którym spędził ostatnie 10 lat. W rozgrywkach Bundesligi do lat 19 w 32 meczach Kelbel zdobył dla HSV 22 bramki. W zespole rezerw klubu z Hamburga rozegrał zaś w sumie 66 meczów i zdobył 17 goli. Jego trenerem był słynny Rodolfo Esteban Cardoso, były reprezentant Argentyny i gwiazda Hamburgera SV.

Z kolei 29-letni środkowy pomocnik Marcin Burkhardt rozegrał 180 meczów w ekstraklasie i zdobył 15 bramek. Zagrał także 10 meczów w pierwszej reprezentacji Polski, w których zdobył jednego gola (przeciwko Malcie). Na koncie ma występy m.in.: w Amice Wronki, Legii Warszawa czy Jagiellonii Białystok. Z Legią sięgnął po mistrzostwo i Puchar Polski, a z Jagą po Puchar i Superpuchar. Na liście klubów, w których grał, są też szwedzki IFK Norrkoping, ukraiński Metalist Charków, a ostatnio azerski Simurq Zaqatala, w którym w minionym sezonie rozegrał 24 spotkania i zdobył 5 bramek.

Obaj zawodnicy będą w najbliższych dniach testowani w Miedzi. Decyzje o ich dalszych losach podejmie sztab trenerski legnickiego zespołu. Mimo że okienko transferowe zostało już zamknięte, w razie gdyby Miedź zdecydowała się zatrudnić któregoś z testowanych piłkarzy, nie będzie problemu z ich zgłoszeniem do rozgrywek. Obaj są bowiem obecnie wolnymi zawodnikami.