Futboliści Giants i Devils łączą siły. Od teraz są Panthers Wrocław i chcą grać na Stadionie Miejskim

To będzie nowa era futbolu amerykańskiego we Wrocławiu. Drużyny Giants i Devils łączą siły i od przyszłego sezonu będą występować jako Panthers Wrocław. ?Pantery? już za dwa lata chcą wyruszyć na podbój Europy. Ich nowym domem ma być Stadion Miejski.
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Jeszcze niedawno derbowe pojedynki Giants i Devils elektryzowały fanów futbolu amerykańskiego we Wrocławiu i całej Polsce. To dwie czołowe drużyny w kraju. Na swoim koncie mają w sumie dziewięć medali mistrzostw Polski, w tym cztery złote. Fuzja "Gigantów" i "Diabłów" jest wydarzeniem bez precedensu, oba zespoły bowiem - delikatnie mówiąc - nie darzyły się zbytnią sympatią. To już jednak historia, do której nikt nie chce wracać. Przedstawiciele obu klubów postanowili połączyć siły sportowe i możliwości finansowo-organizacyjne, by włączyć się do walki na arenie międzynarodowej.

O fuzji mówiło się już od dawna, ale dopiero teraz, po kilkumiesięcznych przygotowaniach, stała się ona faktem. Narodziny Panthers Wrocław ogłoszono w środę na specjalnie zwołanej konferencji prasowej na Stadionie Miejskim.

- Doszliśmy wspólnie do wniosku, że to jest właściwy moment, żeby się połączyć. Obie organizacje rozrosły się już na tyle, że w tej chwili jedynym właściwym krokiem było to, żeby wspólnie zagrać pod jednym szyldem i walczyć o najwyższe cele nie tylko w polskiej lidze, ale także w europejskich pucharach - zapowiada Jakub Głogowski, menedżer generalny Panthers, a do niedawna prezes Giants. - Fuzja to dla nas oczywiście pole do popisu, ale przede wszystkim ogromna motywacja. Dwa duże kluby połączone w jeden oraz dwóch poważnych sponsorów. Nadawaliśmy ton rozwoju futbolu amerykańskiego od jego początków w Polsce. Nie inaczej będzie w kolejnych latach - twierdzi.

- Wrocław po raz kolejny udowodnił, iż jest pionierski w swoich działaniach dotyczących rozwoju futbolu amerykańskiego w Polsce. Połączenie oznacza ogromną szansę dla naszej dyscypliny zarówno w aspekcie sportowym, jak również organizacyjnym i marketingowym - mówi Patrycja Moczulska, prezes zarządu Panthers.

Skąd pomysł na nazwę drużyny? - Panthers była jedną z niewielu nazw, która nam odpowiadała, a nie była jeszcze zajęta przez żaden z polskich klubów. To nowoczesna i dynamiczna nazwa, która daje nam możliwość współpracy z występującą w amerykańskiej lidze NFL drużyną Carolina Panthers z Charlotte, które jest miastem partnerskim Wrocławia - tłumaczy Moczulska.

Jak na wieść o fuzji zareagowali zawodnicy Giants i Devils, którzy jeszcze niedawno stawali po przeciwnych stronach boiska? - Najtrudniej jest zrobić pierwszy krok, cieszę się, że udało się dojść do porozumienia i to Wrocław będzie nadawał ton rozgrywkom sportowym w PLFA. Dla samych zawodników oznacza to same plusy, wiemy, jak duża będzie rywalizacja w Panthers, to jednak jest dla wszystkich olbrzymia motywacja do jeszcze cięższej pracy. Dzięki temu będziemy mogli wejść na zupełnie nowy poziom. Będziemy także mieli lepszy skład i większy budżet. Europa czeka, my nadchodzimy - mówi Babatunde Ayiegbusi, zawodnik Panthers.

Póki co domowym obiektem "Panter" będzie Stadion Olimpijski. Tam także będą odbywały się treningi. Docelowo domem nowej drużyny ma być Stadion Miejski, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywają piłkarze Śląska. Pierwszy mecz na tym 43-tysięcznym obiekcie może zostać rozegrany już w maju przyszłego roku.

- Wiosną odbędą się testy murawy i jeśli murawa przeżyje pierwszy treningowy mecz, to zyskamy nowego klienta - zapowiada Robert Pietryszyn, prezes spółki Wrocław 2012, zarządzającej Stadionem Miejskim.

Niewykluczone, że w stolicy Dolnego Śląska w przyszłym roku mógłby się odbyć Superfinał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. - Skoro udało się to na Stadionie Narodowym w Warszawie, to dlaczego miałoby się nie udać i u nas? - zastanawia się Pietryszyn. - Jeżeli będzie zainteresowanie taką imprezą, to ze swojej strony zrobię wszystko, żeby stadion był na nią gotowy - dodaje.

Trenerem nowej drużyny będzie Mott Gaymon, który w poprzednim sezonie poprowadził Giants do mistrzostwa Polski, a wcześniej był zawodnikiem Devils. To on spośród ponad stu zawodników wyselekcjonuje 60-osobową kadrę Panthers. - Mamy stuprocentowe zaufanie do trenera. Nikt nie ma wątpliwości, że to właściwa osoba na właściwym miejscu - uważa członek zarządu Michał Latos.

Na razie nie ustalono, czyim sukcesorem będą "Pantery" - Giants czy Devils. Wiadomo natomiast, że władze ligi wstępnie zaakceptowały fuzję.