Sport.pl

Żużlowcy Betardu Sparty Wrocław wcielili się w Mikołajów

Zaraz po piątkowej prezentacji drużyny Betardu Sparty Wrocław, jego zawodnicy w mikołajowych czapkach na głowach pojechali z workami pełnymi upominków do Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej przy ul. Bujwida oraz Szkoły Podstawowej nr 90.
Najpierw wrocławscy żużlowcy odwiedzili Klinikę Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej. Już na samym początku doszło do spotkania drużyny z leczącym się tam przesympatycznym małym fanem żużla z Zielonej Góry. Chłopiec był pod wrażeniem, że mógł porozmawiać z zawodnikami, a ci wręczyli mu prezenty. Z radością zadał kilka pytań championowi globu Tai Woffindenowi, m.in. zapytał go o to, jak się zdobywa mistrzowski tytuł i jak Anglikowi walczyło się o złoto z Jarosławem Hampelem z Falubazu.

Zawodnicy Betardu Sparty w klinice składali dzieciom i ich opiekunom świąteczne życzenia i za każdym razem na twarzach małych pacjentów pojawiał się uśmiech. To z kolei był z ich strony najmilszy prezent dla wrocławskich żużlowców, dla których spotkanie z chorymi dziećmi było wielkim przeżyciem.

Następnie spartanie złożyli wizytę we wrocławskiej Szkole Podstawowej nr 90 im. prof. S. Tołpy. Na zawodników czekali tam najmłodsi uczniowie, którzy zaskoczyli ich swoją wiedzą o żużlu, zadawali wiele pytań, byli ciekawi np., jakiej marki jest motocykl żużlowy, ile ma koni mechanicznych i jak to jest możliwe, że zawodnicy jeżdżą bez hamulców. Okazało się, że do tej szkoły uczęszczają również mali kibice Sparty, którzy przyszli na to spotkanie z klubowymi szalikami i dociekali, jaki ostatecznie będzie skład WTS-u na przyszły sezon.

Dzieci były także ciekawe, co trzeba zrobić, żeby zostać żużlowcem, kiedy będzie pierwszy mecz w sezonie 2014 i ile trwają żużlowe zawody.

Po spotkaniu dzieci mogły wsiąść na motor żużlowy i zrobić sobie okolicznościowe fotki. Oczywiście otrzymały też od drużyny Betardu Sparty mikołajkowe prezenty.

Więcej o: