Sport.pl

WRC. Tomasz Kuchar szpiegiem Roberta Kubicy

Podczas Rajdu Monte Carlo Robert Kubica może liczyć na pomoc szpiegów - Dolnoślązaków Tomasza Kuchara i Daniela Dymurskiego. Póki co ta współpraca układa się znakomicie, a Kubica po pierwszym dniu rajdu zajmuje świetne trzecie miejsce
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Tomasz Kuchar jest w pewnym sensie współtwórcą sukcesów Roberta Kubicy. To właśnie on zaszczepił w byłym kierowcy Formuły 1 miłość do rajdów.

W 2004 roku Kubica w pożyczonym od niego Mistubishi Lancerze Evo VI stawiał pierwsze kroki za kierownicą profesjonalnej rajdówki. Kiedy na dobre rozpoczął przygodę z rajdami wielokrotnie dzwonił do Kuchara po rady w kwestii doboru opon i ustawień samochodu.

Od tego momentu obaj panowie przyjaźnią się. Teraz Kubica poprosił o pomoc Kuchara, który ma blisko 20-letnie w rajdach. Wrocławianin jest jednym z najlepszych kierowców w kraju, był pierwszym Polakiem, któremu udało się załapać do zespołu fabrycznego. W 2002 roku, razem z Maciejem Szczepaniakiem, obecnym pilotem Kubicy, jeździł w ekipie Hynudai Castrol World Rally Team. W sumie w mistrzostwach świata zaliczył 21 startów.

Podczas Rajdu Monte Carlo Kuchar i jego pilot Daniel Dymurski są szpiegami Kubicy. Na czym polega ich praca? Na dwie godziny przed startem każdego odcinka specjalnego szpiedzy wyruszają na trasę, a następnie informują załogę o warunkach panujących na trasie. Korzystają przy tym z opisu załogi i nanoszą poprawki związane ze zmianami nawierzchni, w zależności, czy zalega niej lód, śnieg, woda czy błoto. Pomagają także dobierać opony, choć w tej kwestii ostateczne zdanie należy do kierowcy.

Kubica w Monte Carlo wystartował świetnie. Na dwóch pierwszych próbach osiągał najlepsze czasy i wypracował sobie 40-sekundową przewagę nad drugą załogą. Na kolejnym oesie pojechał dużo wolniej od czołówki, wszystko przez trudne warunki na trasie. Na ostatnich ośmiu kilometrach odcinka specjalnego Montauban-sur-l'Ouveze zalegał śnieg, a Kubica swoim Fordzie Fiesta miał założone miękkie slicki, przez co stracił do zwycięzcy 1 minutę i 24 sekundy i spadł na czwartą pozycję. Na kolejnych trzech próbach plasował się w czołówce i w efekcie pierwszy dzień zmagań zakończył na świetnym trzecim miejscu. Liderem rajdu jest trzykrotny mistrz Polski, Francuz Bryan Bouffier, który ma 38,8 sekundy przewagi nad Brytyjczykiem Krissem Mekke'm i 39,5 sekundy nad Kubicą.

Relację na żywo z Rajdu Monte Carlo można śledzić tutaj.

Więcej o: