Rajd Dakar. Kaczmarski awansował do pierwszej dziesiątki

Debiutujący na trasie Rajdu Dakar Martin Kaczmarski nie przestaje zaskakiwać. 23-letni wrocławianin na trzy odcinki przed końcem rajdu zajmuje dziesiąte miejsce. - Jeszcze dwa lata temu nie przypuszczałbym, że w ogóle kiedykolwiek wsiądę do samochodu rajdowego, a dzisiaj konkuruje z najlepszymi na świecie - mówi Kaczmarski
Polub nas na Facebooku i żyj sportem razem z nami >>

Kaczmarski po raz kolejny w ostatnich dniach pokazał się z dobrej strony. Na metę dziesiątego odcinka specjalnego przyjechał z bardzo dobrym 13. czasem. 23-latek był drugim z Polaków na mecie 631-kilometrowej próby Iquique - Antofagasta, prowadzącej przez głębokie wydmy i ostre skały, wzdłuż linii Oceanu Spokojnego.

- Jechało się bajecznie, najważniejsze, że udało mi się zażegnać kryzys ostatnich dni. To był szybki i bardzo techniczny odcinek. Przejechałem go w dobrym tempie, bez gubienia trasy i bez kapci. Oczywiście, to jest Dakar, więc nie obyło się bez przygód. Kiedy wykopywaliśmy naszego "minaka" na wydmach, wjechał w nas inny samochód i trochę pokiereszował nam bok. Na całe szczęście bez problemu ruszyliśmy dalej. Meta w Valparaiso coraz bliżej, musimy uważać, by będąc tak blisko końca nie rozluźnić się za wcześnie - mówił na mecie Kaczmarski.

Kierowca zespołu Lotto Rally Team na trzy odcinki przed końcem rajdu zajmuje dziesiąte miejsce, ze stratą 5 godzin 33 minut i 54 sekund do prowadzącego Hiszpana Naniego Romy. Najlepszy z Polaków Krzysztof Hołowczyc, który przygotowywał Kaczmarskiego do Dakaru zajmuje w generalce piąte miejsce.

- Jeszcze dwa lata temu nie przypuszczałbym, że w ogóle kiedykolwiek wsiądę do samochodu rajdowego, a dzisiaj konkuruje z najlepszymi na świecie. Tak naprawdę teraz moim celem jest dojechanie do mety. Nie chcę popełniać błędów, bo wiem, że każdy błąd może kosztować dużo czasu, a tego czasu nie ma zbyt wiele. Nie ukrywam, że nie przyjechałem tutaj po wynik, tylko przejechać, nauczyć się. a jeśli dobry wynik przyjdzie, to pozostaje się tylko cieszyć - dodał Kaczmarski.

Dziś o godz. 15 rozpocznie się 11. etap: Antofagasta - El Salvador.