Sport.pl

Justyna Kowalczyk pobiegnie w Pucharze Świata na Polanie Jakuszyckiej: Witaj królowo

W sobotę i w niedzielę najlepsza polska biegaczka Justyna Kowalczyk wystartuje w zawodach Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej. Będzie to dla niej najważniejsza impreza sezonu, zaraz po zbliżających się Igrzyskach Olimpijskich w Soczi
Igrzyska rozpoczynają się 7 lutego, a Kowalczyk będzie w nich jedną z faworytek do złotego medalu. Występ w Polsce nasza królowa nart traktuje jak poważny sprawdzian przed olimpiadą, tym bardziej że w tym sezonie nie startowała przecież w prestiżowym Tour de Ski.

Justyna Kowalczyk do Szklarskiej Poręby wraca po dwóch latach przerwy. W 2012 r. w pierwszym dniu rozczarowała, zajmując dopiero 16. miejsce, a w drugim nie tylko zwyciężyła, lecz także zrobiła to z największą przewagą w życiu.

Podczas tamtych zawodów organizatorzy Pucharu Świata walczyli z nadmiarem śniegu - teraz z jego niedoborem. Trzy tygodnie temu impreza na Polanie Jakuszyckiej stała pod dużym znakiem zapytania, bo trasy, na których mają się ścigać narciarki i narciarze, były zielone.

Mimo skąpych opadów jeszcze kilka dni temu spod niewielkiej warstwy śniegu wystawały kępy trawy. Od poniedziałku trasę zaśnieżało kilkudziesięciu wolontariuszy, a śnieg dowożono z lasu ciężarówkami. Nawet w czwartek burmistrz Szklarskiej Poręby Grzegorz Sokoliński jeździł od rana po okolicy i szukał większych ilości czystego śniegu. Znalazł go całkiem sporo m.in. na Rozdrożu Izerskim. Wszystko po to, by przygotować jak najlepsze trasy. Niby dla wszystkich, ale szczególnie dla niedzielnego startu Kowalczyk na 10 km techniką klasyczną.

Dziesiątka klasykiem to koronna konkurencja Polki, która właśnie w niedzielę obchodzi 31. urodziny. Przed Soczi jeszcze tylko raz wystartuje na tym dystansie, na początku lutego we włoskim Dobbiaco. Zawody w Jakuszycach to jedna z generalnych prób przed igrzyskami olimpijskimi.

Dużo trudniej o zwycięstwo będzie w sobotę, bo w sprintach Kowalczyk zawsze spisywała się słabiej. W obecnym sezonie startowała w nich zaledwie dwukrotnie - raz była 25., potem nie przebrnęła nawet kwalifikacji.

Niestety, termin zawodów w Szklarskiej Porębie jest dość niefortunny. Impreza na Polanie Jakuszyckiej zbiega się bowiem z Pucharem Świata w skokach narciarskich, który odbędzie się w weekend w Zakopanem. Spora część kibiców sportów zimowych wybierze się z pewnością do stolicy polskich Tatr, by kibicować liderowi PŚ Kamilowi Stochowi i jego kolegom z reprezentacji.

Dwa lata temu kibice Justyny Kowalczyk ostrzyli sobie zęby na rywalizację z Marit Bjoergen. Tym razem fani nie obejrzą pojedynku dwóch odwiecznych rywalek, gdyż multimedalistka mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich tak jak cała reprezentacja Norwegii nie przyjedzie do Jakuszyc. W tym czasie Bjoergen i jej koleżanki wystartują w odbywających się w Lillehammer mistrzostwach kraju. To może nieco obniżyć rangę zawodów, choć udział w zawodach w Szklarskiej Porębie potwierdziły 23 reprezentacje z czterech kontynentów. Na Polanie Jakuszyckiej będą rywalizowali m.in. Charlotte Kalla ze Szwecji czy zwycięzca sprintu sprzed dwóch lat Kanadyjczyk Devon Kershaw.

Po raz pierwszy w tym sezonie wystartuje Szwajcar Dario Cologna, trzykrotny zdobywca Kryształowej Kuli i mistrz olimpijski z Vancouver na 15 km techniką dowolną.

Bilety na zawody PŚ są jeszcze w sprzedaży. Można je kupić na stronach www.pucharswiata.com i www.eBilet.pl oraz w Biurze Turystyki "Almar", ul. Jedności Narodowej 6 w Szklarskiej Porębie. Wejściówki kosztują 50, 70 i 130 zł.

Transmisja zawodów w TVP.

Więcej o: