W Miedzi Legnica wierzą w awans do ekstraklasy

Po pierwszej części sezonu I ligi piłkarze Miedzi Legnica zajmują dalekie, dziewiąte miejsce. Ale w Legnicy marzą i wierzą, że wiosna będzie udana, a drużyna awansuje do ekstraklasy
Bez takiej wielkiej presji jak w pierwszej rundzie piłkarze Miedzi Legnica przystąpią do wiosennej części sezonu. Po bardzo złym początku rozgrywek legniczanom bliżej dziś do strefy spadkowej niż do miejsca gwarantującego awans do ekstraklasy. W Legnicy spadku nikt się nie obawia, ale o awansie wciąż się po cichu marzy.

Przed sezonem legniczan wskazywano jako jednych z murowanych faworytów do awansu. Początek rozgrywek był jednak koszmarny i dzisiaj Miedź ma dziewięć punktów straty do drugiego miejsca w tabeli, gwarantującego awans. Nad strefą spadkową są tylko cztery punkty przewagi, ale właściciel Miedzi Andrzej Dadełło nawet nie chce słyszeć o walce o utrzymanie.

- To się nie wydarzy, patrzymy w górę tabeli - mówi z przekonaniem prezes Dadełło.

Miedź już wznowiła treningi i wzmacnia skład. Do zespołu dołączyli: młodziutki bramkarz Radomiaka Dominik Budzyński, mający 20 lat pomocnik Chrobrego Głogów Bartosz Machaj (prywatnie bratanek Stefana Machaja, byłego defensora Zagłębia Lubin), a także doświadczony rozgrywający Marcin Nowacki, który przez wiele lat grał w ekstraklasie. Nowacki do Legnicy trafił w 2011 r., ale ostatnie pół roku spędził w Energetyku ROW Rybnik.

Inni nowi gracze to 20-letni pomocnik Bartosz Nowak, który przyszedł z Polonii Bytom, i kolejny 20-letni pomocnik Patryk Szymański, były gracz Kolejarza Stróże. Z pierwszym zespołem trenują też młodzieżowcy Miedzi: obrońcy Damian Ciunowicz i Patryk Kiełpiński oraz Przemysław Wichłacz i Robert Winogrodzki. Testowany jest także kolejny młody defensor, Ireneusz Brożyna z Czarnych Jasło.

Spora liczba graczy środkowej linii nie jest przypadkiem, bo Miedź wciąż ma problem z ofensywną grą piłkarzy środkowej strefy. - Nasi pomocnicy dają drużynie za mało goli - analizuje grę swej drużyny Dadełło. W Legnicy szukają także bocznego obrońcy, najlepiej młodzieżowca.

Od wczoraj w Legnicy testowany jest także 30-letni Brazylijczyk Daniel Bueno. Brazylijczyk jest napastnikiem. Ostatnio był zawodnikiem irackiego Zakho FC. W sezonie 2009/2010 był zawodnikiem Odry Wodzisław.

Trio szkoleniowców Miedzi, czyli Adam Fedoruk, Piotr Tworek i Krzysztof Osiński (od niedawna trener bramkarzy), chce przygotować niespodzianki dla rywali na rundę wiosenną.

- Miedź ma grać odważnie i ofensywnie. Do tej pory najczęściej rozwiązywaliśmy akcje ofensywne podaniem na skrzydło i dośrodkowaniem w pole karne, a teraz pracujemy też nad tym, by zespół potrafił zaskoczyć rywala i zdobywać bramki po akcjach z innych stref boiska. Mamy na to pomysł - podkreśla Tworek.

Na razie legniczanie będą się przygotowywać na własnych obiektach i zagrają sparingi m.in. z Lechem Poznań i Odrą Opole. Większość sparingpartnerów Miedzi to mają być zespoły z niższych lig, bo trenerzy chcą testować grę atakiem pozycyjnym drużyny. W drugiej połowie lutego zespół wyjedzie na zgrupowanie do Turcji.

I liga rundę wiosenna wznawia 8 marca. Miedź zagra wówczas z Flotą w Świnoujściu.