Sport.pl

Na co stać koszykarki CCC: Czy drużyna z Polkowic powtórzy sukcesy z minionego sezonu?

- Chcemy obronić tytuł mistrzyń Polski i znowu zagrać w Final Eight Euroligi - deklaruje Walerija Musina, koszykarka CCC Polkowice. Wiele wskazuje na to, że tak jak przed rokiem CCC zagra w finale Basket Ligi Kobiet i wyjdzie z grupy C Euroligi, ale ciężko będzie powtórzyć sukcesy z minionego sezonu.
W lidze mistrzynie Polski, zawodniczki CCC Polkowice, jeszcze w rundzie zasadniczej doznały czterech porażek. O ile przegrane na własnym parkiecie z ROW Rybnik i w Gorzowie z KSSSE AZS PWSZ można uznać za wypadki przy pracy, o tyle bardzo symptomatyczne są przegrane z Wisłą Can-Pack Kraków. Wisła w tym sezonie gra znacznie lepiej niż w poprzednim. W BLK wygrała wszystkie mecze, a w Eurolidze jest w swojej grupie drugą siłą. Najcenniejsze na krajowym podwórku są dla Wisły zwycięstwa właśnie nad CCC - na koniec pierwszej rundy w Krakowie różnicą aż 17 pkt, a potem na zakończenie tej części rozgrywek w Polkowicach także wyraźne zwycięstwo 73:63.

Tegoroczne rozgrywki tym różnią się od poprzednich, że po pierwszej części sezonu, kiedy wszystkie zespoły zagrały ze sobą mecz i rewanż, stawka została podzielona na dwie grupy. Czołowa szóstka znowu ma do rozegrania między sobą mecz i rewanż, by wyłonić czwórkę, która przystąpi do części play-off. Najsłabsze cztery zespoły po zasadniczej części sezonu walczą już tylko o pozostanie w lidze.

Czołówka jest w połowie zmagań drugiego etapu i CCC poprawiło wyniki, bo pokonało dotąd wszystkich rywali. W tę sobotę drużynę Jacka Winnickiego czeka jednak najtrudniejszy sprawdzian, bo do Polkowic przyjeżdża Wisła. Będzie więc okazja, by wreszcie pokonać największe rywalki i potwierdzić wzrost formy.

- Chcemy obronić tytuł mistrzowski i znowu znaleźć się w gronie ośmiu najlepszych drużyn w Europie. Wierzymy, że to jest zadanie do wykonania - mówi Walerija Musina, jedna z gwiazd zespołu z Polkowic.

Po początku rozgrywek tegorocznej Euroligi trudno było o taki entuzjazm. Polkowiczanki w pierwszej rundzie wygrały tylko jedno spotkanie, z Novi Zagrzeb 62:53. Na szczęście w rundzie rewanżowej jest już znacznie lepiej. CCC ma na koncie trzy kolejne triumfy, w tym nad Perfumerias Avenida Salamanka i Spartakiem Vidnoje. Dzięki temu mistrzynie Polski mają realną szansę na wyjście z grupy.

W Final Eight nie będą jednak faworytkami. Podobnie było przed rokiem, kiedy polska drużyna grała z faworyzowaną Nadieżdą Orenburg i sensacyjnie pokonała ekipę z Rosji. Tyle że wtedy w CCC grały Nnemkadi Ogwumike i Laila Palau, których już w klubie nie ma, a ich następczynie nie prezentują tak wysokiej klasy.

Z drugiej jednak strony CCC z każdym meczem prezentuje się lepiej, a trener Jacek Winnicki już niejeden raz udowodnił, że wie, jak najlepiej wykorzystać potencjał koszykarek. Może się więc okazać, że polkowiczanki znowu zaskoczą i zdołają powtórzyć ubiegłoroczne osiągnięcia. Jest to ważne także dlatego, że po sezonie trzeba będzie negocjować z liderką zespołu, Waleriją Musiną, której kończy się kontrakt.

- Bardzo jestem związana z Polkowicami, z działaczami, trenerami, kibicami, sponsorami i koleżankami z zespołu. Chciałabym tu grać dalej, ale jestem też zawodowym sportowcem i muszę rozpatrzyć wszystkie oferty, które spłyną - otwarcie mówi Rosjanka, która została wybrana na najlepszego sportowca Zagłębia Miedziowego w 2013 r.

Ewentualne sukcesy w BLK i Eurolidze mogą więc ułatwić Musinie podjęcie decyzji o pozostaniu w Polkowicach, a jest to dzisiaj zawodniczka, wokół której można budować zespół.

Więcej o:
Komentarze (1)
Na co stać koszykarki CCC: Czy drużyna z Polkowic powtórzy sukcesy z minionego sezonu?
Zaloguj się
  • arsem

    0

    człowieku, dawaj komuś te teksty do przeczytania przed publikacją, bo się ośmieszasz błędami rzeczowymi!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX