Sport.pl

Natalia Czerwonka: Nasza olimpijska dziewczyna na medal!!

Cztery lat temu, podczas igrzysk w Vancouver, Natalia Czerwonka z Cuprum Lubin była członkinią brązowej polskiej drużyny w łyżwiarstwie szybkim, ale na tor wówczas nie wyjechała i medalu nie dostała. W Soczi już nikt nie ma wątpliwości - srebrny medal ma już pewny. Powalczy jeszcze o złoto
Polki w składzie Natalia Czerwona, Luiza Złotkowska oraz Katarzyna Bachleda Curuś w półfinałowym biegu wygrały z Rosjankami i awansowały do olimpijskiego finału. Tam zmierzą się z Holandią. Ale już teraz jest pewne, że Polski mają srebro.

W drużynie narodowej jest Natalia Czerwonka z Cuprum Lubin. Została ona pierwszą w historii zawodniczką z naszego regionu, która wywalczyła medal na zimowej olimpiadzie.

Historia tej łyżwiarki jest jedną z bardziej niezwykłych w polskim sporcie. Czerwonka cztery lata temu w Vancouver również była członkinią drużyny, która zajęła wówczas trzecie miejsce. Zawodniczka zamiast medalu otrzymała jednak tylko certyfikat podpisany przez szefa MKOL Jacquesa Rogge. Na więcej liczyć nie mogła, bo w zawodach drużynowych nie wystąpiła, była tylko rezerwową. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją wprawdzie Krzyżem Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski, a PKOL wypłacił 75 tys. zł nagrody, ale już Ministerstwo Sportu stypendium olimpijskiego przyznać jej nie chciało. Minister Adam Giersz powiedział na konferencji prasowej, że sport, to nie opieka społeczna. "Przegląd Sportowy" zapomniał zaprosić łyżwiarkę na swój Bal Mistrzów Sportu.

Podczas medalowego starcia z Amerykankami w Vancouver Natalia biegła obok toru, bez łyżew, bo nie mogła sobie poradzić z emocjami.

Po zawodach wraz z koleżankami Katarzyną Bachledą Curuś, Luizą Złotkowską oraz Katarzyną Woźniak poszły na dyskotekę, czas na zabawę miały do czwartej rano. Zawodniczki kupiły sobie nowe sukienki, buty i poszły w tany. - Buty miałyśmy idealnie takie same, a wszystkie sukienki były czarne. Ja kupiłam taką balową, lekko za kolano. Nadal mam ją w szafie i czekam, kiedy będzie można ją wykorzystać - opowiadała mi niespełna trzy lata temu Natalia Czerwonka. Teraz może będzie miała okazję ją założyć. Albo kupić sobie zupełnie nową, jako pełnoprawna medalistka.

Czerwonka mówiła także: - Moją nadzieją są najbliższe igrzyska w Soczi w 2014 roku. Tam chciałbym zaprezentować się na tyle dobrze, by móc wejść na podium i by nikt nie miał wątpliwości, że na to zasłużyłam.

Wcześniejsze starty Czerwonki w Soczi nie były zbyt udane. W wyścigu indywidualnym na 1500 metrów zajęła 15. miejsce, a wyścigu na 3000 metrów była 16. Dopiero w sztafecie zawodniczka z Lubina spełniła swoje marzenia.

Natalia Czerwonka ma 26 lat. Od czasu poprzednich igrzysk została dwukrotną medalistką mistrzostw świata w drużynie (brąz w Heerenveen w roku 2012 I srebro w Soczi w 2013), zdobyła dwa medale na Uniwersjadzie i rozpoczęła także studia na AWF-ie w Krakowie. Indywidualnie na 3000 metrów była w Soczi 16., na 1000 metrów - 23., a na 1500 m - 16.

Więcej o: