Sport.pl

Piotr Baron: Woffindenowi będzie się jechało trudniej. Wszyscy będą chcieli pobić mistrza

- Woffindenowi będzie się jechało w tym sezonie trudniej, bo wszyscy będą go traktować zgodnie z zasadą ?bij mistrza?, ale na pewno jest na to psychicznie odpowiednio nastawiony - mówi przed startem ENEA Ekstraligi menedżer Betardu Sparty Wrocław, Piotr Baron
Baron na kilka dni przed inauguracją ligi udzielił obszernego wywiadu klubowej stronie internetowej. Jej głównym tematem były przygotowania do sezonu, a także forma poszczególnych zawodników.

Szkoleniowiec Betardu Sparty już na samym początku podkreślił, że jest bardzo zadowolony z pracy, jaką od grudnia wykonali jego podopieczni. - Nasi żużlowcy są świetnie wytrenowani fizycznie i myślę, że wszyscy są w stanie pojechać dobre mecze przez cały sezon. Wytrzymają jego trudy i nikt nie puści formy w środku ligi - uważa Baron.

Jako przykład podaje Juricę Pavlicia. Chorwat po niezbyt udanym poprzednim sezonie w zimowej przerwie znacznie poprawił swoją sylwetkę, zrzucając aż siedem kilogramów. - Wiążemy z występami Jury spore nadzieje, ale nie chciałbym, żeby starał się coś na siłę udowodnić. Jurica musi poprawić starty, ale też przekonał się co do pewnych ustawień odnośnie swojego sprzętu. Widać, że na naszym torze czuje się bardzo dobrze, więc uważam, że z biegiem czasu będzie prezentował się tylko lepiej - twierdzi Baron.

Szkoleniowiec drużyny z Wrocławia wiele obiecuje sobie po postawie Tomasza Jędrzejaka: - Widzę inny charakter jazdy, mniej błędów, na co na pewno wpłynęły przygotowania, które tym razem na szczęście przebiegały bez kontuzji. Bardzo chciałbym, żeby nawiązał do występów z 2012 roku, kiedy był po prostu świetny.

Na indywidualne przygotowania do sezonu zdecydowali się natomiast mistrz świata Tai Woffinden i Troy Batchelor. Obaj w poprzednim sezonie byli wiodącymi postaciami wrocławskiego zespołu i śmiało można założyć, że tym razem będzie podobnie. - Obaj są w bardzo dobrej formie. Tai i Troy mają bardzo dobre silniki i bardzo liczymy na to, że w tym sezonie będą podobnie jak w zeszłym naszymi mocnymi ogniwami. Wiadomo, że Woffindenowi będzie się jechało trudniej, bo wszyscy będą go traktować zgodnie z zasadą "bij mistrza", ale na pewno jest na to psychicznie odpowiednio nastawiony - zakończył Baron.

Bardzo ważną rolę w zespole przewidziano dla Macieja Janowskiego, który po trzech latach wrócił do Wrocławia. Popularny "Magic" nieźle prezentuje się w turniejach indywidualnych, ale środowy sparing z Falubazem Zielona Góra nie był najlepszy w jego wykonaniu. Trener Baron jest jednak spokojny o jego dyspozycję. - To zawodnik, który jeszcze niejeden raz przywiezie dla nas 12-13 punktów, ale w lidze. W porównaniu z treningiem na meczu jest to zupełnie inny facet. Wtedy w stu procentach skoncentrowany jest na wygrywaniu. "Magic" to też taki żużlowiec, który potrzebuje rozkręcenia się, dla niego jest zdecydowanie najlepiej, gdy jeździ jak najczęściej - zaznaczył menedżer Betardu Sparty.

Baron liczy na to, że juniorzy Patryk Dolny i Patryk Malitowski w końcu pokażą, na co ich stać. - To będzie ich ostatni rok w tej formacji wiekowej, więc wiedzą, o co jadą. Patryk Dolny działa jak komputer. To chłopak, który poprawia swoją jazdę z każdym treningiem. To, czego się nauczy, stara się potem do maksimum wykorzystać w meczu i udowadnia tym samym, że ma papiery na jazdę. Mam wrażenie, że gdyby był z nami w klubie jeden-dwa sezony dłużej, mógłby być teraz bardziej ukształtowanym zawodnikiem - przekonuje Baron i dodaje: - Patryk Malitowski też ostatnio zastanowił się nad pewnymi kwestiami, ponownie zaufał sprzętowi przygotowywanemu przez klubowego mechanika i widać w jego wynikach progres. Cieszę się, że młodzież nabiera pewności siebie, bo zwłaszcza w tym wieku psychika odgrywa w sporcie ogromną rolę. Jestem przekonany, że w tym sezonie obaj mogą się wybić na wyższy poziom.

Pierwszy mecz o punkty wrocławscy żużlowcy pojadą w najbliższą niedzielę. Wówczas podejmą na Stadionie Olimpijskim Stal Gorzów. Początek o godz. 16.30.

Więcej o: