Nocny Wrocław Półmaraton: W biegu wystartuje drużyna czytelników i dziennikarek "Wyborczej"

Do startu w 2. Nocnym Wrocław Półmaratonie "Gazeta Wyborcza" wystawiła swoją drużynę - pobiegną nasi czytelnicy i dziennikarze. Niektórzy biegają od dawna i mają na koncie niejeden maraton, inni dopiero zaczęli przygodę z bieganiem. Każdy ma jednak jeden cel: dobiec do mety
Wśród członków naszej drużyny są m.in.: student ekoenergetyki, bibliotekarka, listonosz, scenarzysta, sprzedawca, architektka. Niektórzy z nas zmierzą się z półmaratonem po raz pierwszy, inni pobiegną po rekord. Wcześniej obce sobie osoby połączyła wspólna pasja do biegania.

Realizowaliśmy ją, przygotowując się do biegu indywidualnie, ale część z nas spotykała się na wspólnych treningach. Treningi we wtorki i w niedziele obywały się w ramach programu "I ty możesz zostać maratończykiem", do którego dołączyliśmy. Pod okiem trenerów pracowaliśmy nad techniką, wytrzymałością i kondycją.

We wtorki treningi były krótkie, ale intensywne. Ćwiczyliśmy na nich głównie siłę nóg, m.in. trenując podbiegi. W niedzielę odbywało się wspólne dłuższe wybieganie, czyli trening spokojniejszy, ale dłuższy. To był czas, w którym można było porozmawiać i lepiej się poznać.

Teraz okaże się, czy praca, którą wykonaliśmy, pomoże osiągnąć cel. Czy Bartosz Półrola, 37-letni dowódca straży ochrony lotniska i ojciec dwóch córek, przebiegnie cały półmaraton, tak jak sobie założył? Wcześniej nigdy nie biegł takiego dystansu. Zanim dołączył do naszej drużyny, trenował samotnie i przebiegał tylko 7 km, bo chciał po prostu trochę schudnąć.

Czy Barbara Wawrzyniak, która ostatnio miała kłopoty zdrowotne, udowodni sobie, że mimo przeciwności pokona półmaraton w 2 godz. i 30 minut? Specjalnie dla tego sprawdzianu rezygnuje z sobotniej całonocnej zabawy na weselu koleżanki. Czy dla Dawida Adamusiaka, mającego za sobą cztery maratony i osiem startów w półmaratonach, sobotni bieg będzie szczęśliwy i uda mu się pokonać go w 1 godz. i 37 min? Oby nie sprawiło mu to problemu, bo to chyba najbardziej energiczna, pomysłowa i pozytywnie nastawiona do życia osoba w całej drużynie. A przecież optymiści zawsze mają z górki.

Trzymajcie kciuki za naszą drużynę. Robimy to dla siebie, ale też dla innych czytelników. Żeby przekonać ich, jak ważny jest zdrowy tryb życia i jak praca nad sobą pomaga osiągnąć cel. Nawet ten, który wydaje się niemożliwy.