Mariusz Jędra o dopingu Krzysztofa Zwarycza: Zakazane substancje są nawet w lekach na przeziębienie

- Krzysztof ostatnio trenował w Stanach Zjednoczonych. Tam różnego rodzaju używki stoją na półkach niemal każdego sklepu. Trzeba mieć ogromną wiedzę o suplementach, aby je stosować - mówi były ciężarowiec, a obecnie wiceprezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Mariusz Jędra.
Wrocław.sport.pl ćwierka także na Twitterze >>

W czwartek polskie media obiegła informacja o polskim ciężarowcu, zawodniku Górnika Polkowice Krzysztofie Zwaryczu, który został przyłapany przez Komisję do Zwalczania Dopingu w Sporce na stosowaniu zakazanego ludzkiego hormonu wzrostu. Zawodnikowi grozi za to nawet dwuletnia dyskwalifikacja.

- Zwarycz to młody chłopak, ale ewentualna dwuletnia dyskwalifikacja to ogromny przestój w tej dyscyplinie. Każdy rok jest na wagę złota. Dla Krzysztofa to będzie trudny okres. Będzie miał czas na to, aby przemyśleć, co dalej. Zawodnik zapewnia, że nic nie brał i będzie chciał udowodnić swoją niewinność - mówi "Wyborczej" wiceprezes PZPC Mariusz Jędra.

Srebrny medalista mistrzostw świata z 1997 roku przyznaje, że stosowanie odżywek w sporcie jest coraz bardziej powszechne, a zawodnicy często robią to bez konsultacji z ekspertami: - Krzysztof ostatnio trenował w Stanach Zjednoczonych. Tam różnego rodzaju używki stoją na półkach niemal każdego sklepu. Trzeba mieć ogromną wiedzę o suplementach, aby je stosować. Jest ogromna liczba rodzajów odżywek, które zawierają niedozwolone substancje. Suplementy są po to, aby dawać efekt, najlepiej w możliwie najszybszym czasie - wyjaśnia Jędra, dodając: - Takie problemy nie dotyczą tylko sportowców, ale też młodzieży, która coraz częściej sięga po tego typu środki. W dzisiejszych czasach jest zdecydowanie więcej fachowców w tej dziedzinie, dlatego najlepiej poradzić się ekspertów, niż zażywać coś na własną rękę. Obecnie nawet w lekach na zwykłe przeziębienie można znaleźć zakazane w sporcie substancje - kończy.

Dodajmy, że to pierwszy przypadek stosowania hormonu wzrostu u polskiego sportowca. Od 2003 roku na świecie zanotowano 18 przypadków stosowania tego rodzaju dopingu. Najgłośniejsze wpadki zaliczyli m.in. sprinterzy Kanadyjczyk Ben Johnson i Amerykanin Tyson Gay.

Krzysztof Zwarycz to 24-letni ciężarowiec. Dwa lata temu reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Zajął wówczas siódme miejsce w kategorii 77 kg. W tym roku był piąty podczas mistrzostw Europy w Tel Awiwie w kategorii 85 kg. Wynik z zawodów z Izraela ma być jednak anulowany.

Jesteśmy także na Facebooku! Wystarczy, że nas polubisz >>