Sport.pl

Gwiazdy rosyjskiej siatkówki we Wrocławiu. Jak przywitają ich kibice?

Dziś na siatkarskim mundialu pierwszy raz zagrają w Hali Stulecia mistrzowie olimpijscy Rosjanie. We Wrocławiu dawno nie występowała tak świetna drużyna, i to w tak niezwykłych okolicznościach.
Rosjanie w siatkówce są odpowiednikiem Hiszpanii w piłce nożnej. Przez lata uznawani byli za ekipę o ogromnym potencjale, ale najważniejsze pojedynki właściwie notorycznie przegrywali. Gdy niedawno wreszcie odpali od razu wzięli trzy złota z rzędu: igrzysk olimpijskich w roku 2012 oraz mistrzostw Europy i Ligi Światowej w roku 2013. Na mundial do Polski przyjechali po złoto czwarte - jedyne, jakiego im jeszcze do kolekcji brakuje.

Po rozpadzie ZSRR - Rosja jako samodzielne państwo nigdy jeszcze siatkarskich mistrzostw świata nie wygrała. Dziś ta drużyna jest jednym z faworytów do zwycięstwa w turnieju. W pierwszej fazie "Sborna" okazała się najlepsza w rozgrywanej w Gdańsku grupie C.

Rosjanie męczyli się właściwie tylko w ostatnim spotkaniu z Bułgarami, kiedy wyjście z pierwszej pozycji mieli już zapewnione. Ostatecznie, choć przegrywali 0:2, i tak zwyciężyli 3:2, notując w meczu aż 17 asów serwisowych. W siatkówce to ewenement. - Czegoś podobnego nie widziałem, choć gram już długo - mówił kapitan Bułgarów Todor Aleksijew.

Do Wrocławia Rosjanie przyjechali, by rozegrać u nas dwa spotkania nowej, ośmiozespołowej grupy F. Dziś o godz. 16.40 zmierzą się z Finlandią. Jutro o godz. 20.25 z wicemistrzem świata Kubą. Mistrzowie olimpijscy zachowują skromność. Ich trener Andriej Woronkow podkreśla, że faworytem się nie czują.

- Wygraliśmy pierwszą grupę, ale teraz będzie zupełnie nowa hala i nowi rywale. Wszystko zaczyna się od początku. W pierwszym meczu gramy z Finlandia, a to zespół pełen doświadczonych zawodników - podkreślał Woronkow.

Tak naprawdę to w jego ekipie są jednak prawdziwie gwiazdy, jak potężny środkowy Dmitrij Muserski (218 cm wzrostu), który w finale igrzysk olimpijskich został przesunięty na atak i stał się bohaterem spotkania, znakomity rozgrywający Siergiej Grankin czy szalony przyjmujący Aleksiej Spirydonow. Mając takich siatkarzy, Rosjanie są w stanie pokonać każdego rywala.

- Oczywiście przyjeżdżając na turniej, postawiliśmy sobie wysokie cele. Mierzymy w medal, choć w mojej ocenie jesteśmy o 25 procent słabsi niż na mistrzostwach Europy czy igrzyskach olimpijskich. Brakuje nam choćby Aleksieja Werbowa, Maksima Michajłowa czy Jewgienija Siwożeleza. Nawet bez nich zamierzamy jednak osiągnąć jak najlepszy rezultat - podkreśla Woronkow.

Rosyjscy siatkarze na mistrzostwach świata występują w szczególnych okolicznościach. W wypadku ich spotkań nie da się bowiem odejść od kontekstu międzynarodowego czy politycznego, czyli od agresji Rosji na Ukrainę. Rosjanie zostali wygwizdani na ceremonii otwarcia mistrzostw w Warszawie, w Gdańsku na ich spotkaniach kibice mieli ze sobą maski prezydenta Władimira Putina. I dopingowali wyłącznie rywali.

- Co do zachowania publiczności na naszych meczach, to moi zawodnicy grali w różnych warunkach, więc nie przejmują się reakcją trybun. Poza tym sportu nie należy łączyć z polityką - zaznaczał selekcjoner "Sbornej".

Generalnie Wrocławiowi w drugiej fazie mistrzostw świata trafiły się zespoły specyficzne. Poza Rosją zagra u nas przecież Kuba - czyli ekipa, której gracze notorycznie wykorzystują wielkie imprezy do ucieczki z kraju. Właśnie dlatego z wicemistrzów świata ta drużyna skarlała do absolutnego średniaka. Na dokładkę mamy jeszcze Chiny - państwo w którym sukcesy sportowe jak u nas w słusznie minionej epoce, służą władzy do umacniania reżimu komunistycznego.

I tak jednak w najbliższych dniach w Hali Stulecia najważniejsze będzie jedno: siatkówka.

Mecze środowe: Rosja - Finlandia 16.40; Kuba - Kanada 20.25. Bilety od 20 do 60 zł.

Więcej o:
Komentarze (2)
Gwiazdy rosyjskiej siatkówki we Wrocławiu. Jak przywitają ich kibice?
Zaloguj się
  • Straszna Żaba

    0

    Siatkarzy i innych sportowców, trzeba przywitać normalnie. Co innego gdyby na mecze przyjechał Putin. Wtedy trzeba gwizdać na całego!

  • kono2291

    Oceniono 2 razy 0

    Zapytajcie Polaków mieszkających w południowo wschodniej Polsce czy popierają ukraińców?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX