Atlas przegrywa z deszczem

Żużel. Atlas wciąż nie może trenować na Stadionie Olimpijskim, wczoraj z powodu fatalnych warunków pogodowych nie doszedł do skutku kolejny sparing, tym razem z I-ligowym RKM ROW Rybnik. Tymczasem ekstraliga startuje już za niecałe dwa tygodnie
Wrocławianie do tej pory nie rozegrali żadnego sparingu, choć ekstraliga stratuje już za niecałe dwa tygodnie. W miniony weekend ekipa trenera Marka Cieślaka miała się dwukrotnie zmierzyć się z Unią Leszno, ale te spotkania zostały odwołane i na razie nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle zostaną rozegrane. Wczoraj Atlas miał sparingowo jeździć z I-ligowym RKM ROW Rybnik, ale ten mecz na Stadionie Olimpijskim również został odwołany. Miał to być pierwszy poważny sprawdzian dla wrocławskich żużlowców, klub zapowiadał, że nie zabraknie nawet dwójki obcokrajowców - Australijczyków Jasona Crumpa i Dave'a Watta.

Teraz wszystko wskazuje na to, że pierwszy mecz w tym sezonie na Stadionie Olimpijskim Atlas rozegra w najbliższy piątek, rywalem będzie ekstraligowy Falubaz Zielona Góra. W tych spotkaniach również jest planowany udział Crumpa i Watta. Wciąż jednak nie ma pewności, czy i tym razem pogoda nie pokrzyżuje żużlowcom planów.

Na szczęście niektórzy żużlowcy Atlasu ścigają się na innych torach. W wybornej formie jest zwłaszcza Jason Crump, który ostatnio startował na Wyspach w pożegnalnym turnieju Billy Hamilla. Australijczyk zdobył komplet 15 punktów, nie znajdując pogromcy, drugi był Peter Karlsson, a trzeci Fredrik Lindgren. Wcześniej Crump błysnął formą w Ozchem Classic w Sheffield, tam również zdobył komplet 12 punktów w meczu Legendy Sheffiels - Reszta Świata, przy okazji wygrał miniturniej Rider of the Night.

Starty na własną rękę organizuje też sobie Tomasz Jędrzejak, który w ostatni weekend pojechał w barwach KM Ostrów w konfrontacji ze Stalą Gorzów. Ostrowianie przegrali 35:55, a popularny "Ogór" zdobył osiem punktów (2, 2, 1, 2, 1). Wcześniej wystąpił również na Wyspach w meczu angielskiego Swindon ze szwedzkim Lejonen, zdobywając zaledwie dwa punkty (0, 0, 1, 1) dla Lejonen. W tym samym spotkaniu znacznie lepiej wypadł obcokrajowiec Atlasu Dave Watt. Australijczyk w barwach Lejonen przywiózł 13 punktów w czterech biegach (3, 6!, 2, 2), raz startując jako joker. Watt oraz Anglik Scoot Nicholls pojawili się również na torze w turnieju pożegnalnym Deana Barkera, zdobywając po 12 punktów. Zawody wygrał Duńczyk Hans Andersen.

Przypomnijmy tylko, że Atlas rozgrywki ekstraligi zainauguruje 5 kwietnia. Wówczas zmierzy się na wyjeździe z Polonią Bydgoszcz.