Ben Barker złamał nogę

Żużel. Ben Barker złamał nogę podczas rundy kwalifikacyjnej mistrzostw świata juniorów w niemieckim Neustadt Donau. Anglika czeka przerwa w startach od czterech do sześciu tygodni, co oznacza kolejne kłopoty Atlasu.
Pisaliśmy ostatnio o problemach chorobowych Scotta Nichollsa, przed sezonem kreowanego na jednego z liderów Atlasu. O tym, że Anglik jest kompletnie bez formy, przekonaliśmy się w sobotę podczas Grand Prix w Pradze. Zdobył... cztery "oczka", w końcowej klasyfikacji wyprzedził jedynie równie słabego Rune Holtę i startującego z dziką kartą Mateja Kusa.

Jednak miniony weekend był wyjątkowo nieudany nie tylko za sprawą Nichollsa. W niedzielę podczas rundy kwalifikacyjnej mistrzostw świata juniorów rozegranej w niemieckim Neustadt Donau nogę złamał Anglik Scott Nicholls. W 16. biegu upadł na tor wraz z Włochem Mattią Tadello. Niestety, na tyle feralnie, że złamał nogę, a tor opuścił w karetce. Do momentu upadku jeździł dobrze i z ośmioma punktami miał szanse na awans.

Gorzej, że teraz praktycznie nie ma szans, by pomógł Atlasowi w najbliższych meczach - wyjazdowym ze Stalą Gorzów i bardzo ważnym, przed własną publicznością, z Unibaksem Toruń. - Wstępne diagnozy mówią, że Ben będzie pauzował od czterech do sześciu tygodniu - mówi prezes WTS-u Atlas Krystyna Kloc.

W składzie zastąpi go najpewniej Duńczyk Leon Madsen. Nie można również wykluczyć, że trener Marek Cieślak sięgnie po 17-letniego Szweda Dennisa Anderssona.