Wraca KSM - żużlowa ekstraliga na nowo

Prezesi ekstraligi przegłosowali zmiany w regulaminie na sezon 2011. Najważniejsza to przywrócenie KSM-u. Ma on ograniczyć budowanie dream teamów. Wprowadzone zmiany są na rękę Betardowi, który chce zmniejszyć wydatki na kontrakty najlepszych żużlowców.
Nie wszystkie zmiany zostały zatwierdzone przez polskich prezesów. Nie przeszedł projekt, by w składach można było wystawiać tylko jednego zawodnika z pierwszej ósemki Grand Prix. Nadal kluby będą mogły korzystać z usług dwóch uczestników cyklu. Praktycznie unieważniono także projekt limitów płacowych, który zakładał, że najwyższy kontrakt będzie na poziomie 200 tysięcy złotych za podpis i 5 tysięcy za każdy zdobyty punkt.

Oto najważniejsze z wprowadzonych zmian, z wyjaśnieniem, co oznaczają dla Betardu Wrocław.

W nowym sezonie żaden z zespołów bezpośrednio nie spadnie z ekstraligi. Ostatni zespół zmierzy się w barażach z trzecią drużyną I ligi. Ekstraliga od roku 2012 będzie liczyła dziesięć drużyn. Co to oznacza dla Betardu? Że w praktyce opłaca się stworzyć tańszy skład, który i tak powinien zapewnić sobie miejsce w ekstralidze. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by za rok Betard przegrał np. baraże z GTŻ-etem Grudziądz bądź Startem Gniezno.

Od nowego roku wprowadzony zostanie górny KSM (Kalkulowana Średnia Meczowa) na poziomie 44 punktów, dolny wynosi 34 punkty. Zmieniają się jednak zasady naliczania średnich. Najważniejsze, że w praktyce bardzo ciężko będzie stworzyć klasyczny dream team z dwoma-trzema gwiazdami. Przykładowy łączny KSM Unii Leszno z Hampelem, Kołodziejem i Adamsem (kończy karierę) w składzie wynosi aż 49 punktów. Betardu raczej ten problem nie dotyczy. Jest niemal przesądzone, że klub wybierze wersję oszczędnościową budowy drużyny i nie przystąpi jesienią do licytacji o największe gwiazdy. Wówczas spokojnie zmieści się w wymaganym limicie 44 punktów.

W sytuacji, gdy klub nie zmieni składu, KSM górny nie będzie obowiązywał. To oznacza, że gdyby w Betardzie pozostali wszyscy zawodnicy z sezonu 2010, wówczas klub nie musiałby przestrzegać limitu 44 punktów. Takie rozwiązanie jest jednak mało prawdopodobne. Z wrocławskim klubem powinien pożegnać się Kenneth Bjerre bądź Jason Crump. Wciąż niewyjaśniona jest także przyszłość Macieja Janowskiego, który ma oferty m.in. ze Stali Gorzów i Unibaksu Toruń.

Od nowego sezonu w składzie będzie obowiązkowo dwóch polskich juniorów, z których każdy na torze pojawi się co najmniej trzy razy. Dodatkowo junior będzie mógł zastępować dwa razy seniora. Nie będzie jednak możliwości, by młodzieżowiec mógł pojechać za młodzieżowca. To sprawia, że Betard zrobi wszystko, by zatrzymać jednego z najlepszych juniorów w kraju - Macieja Janowskiego. Nowy regulamin sprawi bowiem, że bardzo wiele będzie zależeć od polskich młodzieżowców. Oprócz Janowskiego bardzo ważnym ogniwem drużyny może stać się 17-letni Patryk Malitowski, który jest wychowankiem WTS-u Wrocław. Mniej prawdopodobny wariant zakłada, że klub sprowadzi kogoś z zewnątrz. Ale cena za polskiego juniora tej jesieni może być zatrważająco wysoka.