Sport.pl

Betard Sparta: Witamy w ciężkich czasach

Betard Sparta inauguruje w niedzielę żużlowy sezon. Na początek wrocławianie zmierzą się na Stadionie Olimpijskim z Tauronem Azotami Tarnów. Tylko zwycięstwo pozwoli mieć nadzieję, że ta drużyna jest coś warta i sezon 2011 nie będzie całkowicie stracony.
To będzie rok na przetrwanie. Właściwie jedyne pozytywne decyzje klubu to zatrzymanie we Wrocławiu Kennetha Bjerre i Macieja Janowskiego oraz zatrudnienie w roli trenera Piotra Barona. Zrealizowanie pozostałych zamierzeń nie było możliwe, a poszło oczywiście o pieniądze. Z klubem pożegnali się Jason Crump, a także robiący stałe postępy Leon Madsen. W ich miejsce sprowadzono zawodników, którzy mieli problem z przebiciem się do składów swoich poprzednich zespołów. Adam Shields był tylko rezerwowym Unii Leszno, a Tomasz Jędrzejak zawodził w Tarnowie.

Trudno zatem sądzić, by tak zbudowana drużyna walczyła o podium. Wydaje się, że będzie rywalizować z Marmą Rzeszów i Włókniarzem Częstochowa o uniknięcie ostatniego miejsca w ekstralidze. Całe szczęście, że w tym roku nikt z ligi nie spadnie, a jedynie ósma drużyna rozegra baraż z trzecim zespołem I ligi. Nie można jednak wykluczyć, że będzie nią Betard Sparta, który wpadnie na zawsze groźny na swoim torze Lokomotiv Daugavpils...

Tak naprawdę jednak żużel we Wrocławiu walczy o przeżycie. Szefowie klubu w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że budżet nawet na poziomie 4 mln jest zagrożony. - Wszystko dlatego, że wycofało się wielu pomniejszych sponsorów. Nowi też się nie pojawili - mówią.

W efekcie, w składzie znaleźli się stosunkowo tani Shields i Jędrzejak, a zatrudnienie Piotra Barona nie kosztowało przecież zbyt wiele. To dobrze jednak, że nowy szkoleniowiec na razie jest pełen entuzjazmu i jeśli wyjdzie mu ten sezon, wkrótce może stać się wartościowym trenerem w ekstralidze. Ważne, że ma spore doświadczenie, sam przecież jeździł na żużlu. Nie bez znaczenia jest również dobry kontakt z producentami części.

- Nie będę porównywać Piotra do Marka Cieślaka [odszedł pracować do Falubazu - przyp. red.], ale widzę, że Piotrek poświęca dużo czasu młodym zawodnikom, bo właśnie Kociemba czy Malitowski potrzebują teraz najwięcej wsparcia - mówi osoba dobrze znająca stosunki we wrocławskim klubie.

Tymczasem inauguracja ekstraligi rozgrywa się w cieniu walki o stare tłumiki. Kibice żużlowi popierają zawodników, którzy są przeciwni nowym, niebezpiecznym wydechom. Dlatego niezrozumiała jest decyzja Macieja Janowskiego, który chce nowych tłumików w ekstralidze, bojąc się o starty w imprezach międzynarodowych czy innych ligach. Tylko dlaczego w klubie nikt nie wytłumaczy mu, że to w Polsce zarabia pieniądze, a kibice - także ci wrocławscy - nie odbiorą tej decyzji pozytywnie. Wystarczy przeczytać jakiekolwiek forum internetowe. Na szczęście, z klasą zachowali się Piotr Świderski i Tomasz Jędrzejak, którzy nie zmienili zdania w sprawie tłumików.

Teraz jednak najważniejszy jest jutrzejszy mecz z Tauronem Azotami Tarnów. Właściwie tylko zwycięstwo pozwoli mieć nadzieję, że ta drużyna jest coś warta i sezon 2011 nie będzie całkowicie stracony. W składzie gości najpewniej pojawi się Leon Madsen, który jeszcze w minionym sezonie zdobywał punkty dla Betardu. Już zimą wiadomo było, że ekipa z Tarnowa najsłabsza jest na pozycjach juniorskich, dysponuje jednak mocnymi seniorami - Vaculikiem, Ułamkiem i Kasprzakiem. Mimo wszystko więcej szans na zwycięstwo daje się wrocławianom, którzy wystąpią przecież przed własną publicznością.

Betard Sparta Wrocław - Tauron Azoty Tarnów, niedziela, godz. 15.

Betard Sparta: 9. Świderski, 10. Shields, 11. Jędrzejak, 12. Andersson, 13. K. Bjerre, 14. Janowski, 15. Malitowski.

Tauron Azoty: 1. Vaculik, 2. Madsen, 3. Ułamek, 4. B. Pedersen, 5. Kasprzak, 6. Jamróg, 7. Kostro.

Które miejsce zajmie w tym sezonie Betard Sparta?
Więcej o: