Siatkarki Impelu nie dały rady mistrzyniom Polski: Atom Trefl wygrał we Wrocławiu

Mecz Impelu Wrocław z mistrzyniami Polski - Atomem Treflem Sopot - był niezwykle emocjonujący. Wrocławianki walczyły do końca, ale ostatecznie uległy rywalkom 1:3.
Wrocławianki spotkanie z Atomem rozpoczęły dobrze, jednak w kluczowych fragmentach dwóch pierwszych setów brakowało szczęścia w końcówkach. Ważne punkty zdobywały rywalki, a kilku prostych błędów, jakie popełniły zawodniczki z Wrocławia, nie dało się już odrobić.

Dwie pierwsze partie zakończyły się zwycięstwem zawodniczek trenera Jerzego Matlaka, a ligowe punkty Impel mógł zdobyć jedynie doprowadzając do tie-breaku.

Set trzeci w porównaniu do poprzednich partii wrocławskie siatkarki rozpoczęły źle. W pewnym momencie miały aż siedem punktów straty do Atomu. Wydawało się, że takiej przewagi Impel już nie odrobi. Wtedy sygnał do ataku dała świetnie spisująca się w całym meczu Katarzyna Konieczna, która jeszcze parę miesięcy temu zdobywała z klubem z Sopotu mistrzostwo Polski.

Wrocławska atakująca była w niedzielę najlepszą siatkarką Impelu, rozgrywając przeciwko swoim niedawnym koleżankom najlepszy jak dotąd mecz w Orlen Lidze. To dzięki jej znakomitej postawie podopieczne trenera Błaszczyka wygrały tę odsłonę spotkania i doprowadziły do czwartej, jak się okazało, ostatniej partii spotkania. W wygraniu seta pomogła też dobra postawa w bloku, w którym brylowała amerykańska środkowa Makare Wilson.

Siatkarki Impelu walczyły w secie czwartym dzielnie i nawet przy kilkupunktowej przewadze Atomu w środkowej części seta nie poddały się. Zdołały doprowadzić do emocjonującej końcówki. Wydawało się nawet, że set piąty wisiał w powietrzu. Jednak dwie dobre zagrywki rywalek rozwiały nadzieje wrocławianek o tie-breaku.

Impel przegrał, ale spotkanie mogło się podobać. Nie brakowało zaciętych obron i długich, typowych dla żeńskiej siatkówki akcji. Dobre spotkanie rozegrała Dorota Medyńska, która podbiła kilka trudnych piłek. To samo można powiedzieć o postawie jej vis-a-vis Marioli Zenik.

Na najlepszą zawodniczkę spotkania wybrano Australijkę Rachel Rourke, która obok Katarzyny Koniecznej była najbardziej wyróżniającą się siatkarką tej konfrontacji.

Impel, chociaż nie wygrał, wreszcie pokazał ciekawą siatkówkę. Do piątej partii zabrakło niewiele. Może za tydzień w starciu z Bankiem BPS Muszynianką Fakro Muszyna wrocławianki będą miały więcej szczęścia?

Impel Wrocław - Atom Trefl Sopot 1:3 (17:25, 23:25, 25:22, 23:25)

Impel Wrocław: Konieczna (17), Wilson (9), Djurisić, Jaszewska (6), Rosner (3), Staelens (2), Medyńska (libero) oraz Pyziołek (7), Haładyn i Polak

Atom Trefl Sopot: Rourke (21), Kaczorowska (9), Pykosz (7), Shelukhina (6), Coimra (4), Bełcik (3), Zenik (libero) oraz Podolec (3), Wilk, Łukasik (1), Kuziak i Cabrera