Siatkarski Impel Wrocław znów się skompromitował: Kolejna łatwa porażka wrocławianek

Impel Wrocław przegrał w 7. kolejce Orlen Ligi z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza w trzech krótkich setach. Ostatnią partię wrocławianki przegrały w fatalnym stylu, zdobywając tylko 12 punktów. Widać, że trener Rafał Błaszczyk kompletnie nie panuje nad zespołem. 
Sobotni mecz to spotkanie bez historii. Siatkarki Impelu przegrały łatwo, a ich grę można by scharakteryzować dokładnie tak samo, jak ostatnie spotkanie w Muszynie. Wrocławiankom punkty uciekały szybko, na boisku brakowało zrozumienia, nie było liderki, która potrafiłaby wstrząsnąć zespołem w trudnych momentach, a wynik trzeciego seta najpełniej oddaje sytuację, w jakiej jest obecnie Impel. Na tym poziomie rozgrywek set przegrany do 12 to rezultat, który kompromituje siatkarki z Wrocławia i ich szkoleniowca Rafała Błaszczyka. Zwłaszcza, kiedy w tak fatalnym stylu przegrywa się we własnej hali i przed swoimi kibicami.

Spotkanie z Dąbrową dobitnie pokazało, że siatkarki Impelu Wrocław nie są w stanie na tym etapie sezonu sprostać wysokim wymaganiom, jakie przed rozpoczęciem rozgrywek postawili przed nimi szefowie wrocławskiego klubu. Zawodniczki trenera Rafała Błaszczyka ciągle grają poniżej oczekiwań. Przegrywają mecze zarówno z ligowymi średniakami, jak i zespołami aspirującymi do medali mistrzostw Polski. Mało tego, z drużynami, które głośno deklarują, że w tym sezonie mierzą w złoto, jak dotąd nie były nawet w stanie nawiązać walki.

Wrocławianki w żadnym razie nie przypominają zespołu, który miałby pokrzyżować szyki czołowej czwórce z Sopotu, Bielska-Białej, Muszyny i Dąbrowy Górniczej. Zamiast wielkich wyników mamy zatem ogromne rozczarowanie i chyba marzenia o tym, że w tym roku uda się stanąć na podium mistrzostw Polski, trzeba będzie odłożyć o kolejny rok.

Jak na razie Impel zajmuje w Orlen Lidze 9. lokatę, wyprzedzając jedynie AZS Białystok. Gdyby rozgrywki kończyły się po tej kolejce, wrocławianki musiałyby grać w barażach, co oznaczałoby, że nie dość, że nie spełniły pokładanych w nich nadziei, to na domiar złego zaliczyły jeden z najgorszych sezonów w historii klubu, od kiedy ten występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

W przyszły weekend Impel jedzie do Bielska-Białej.

Impel Wrocław - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 0:3 (20:25, 20:25, 12:25)

Impel: Konieczna (7), Wilson (5), Jaszewska (5), Pyziołek (6), Haładyn (1), Djurisić (6), Medyńska (libero) oraz Staelens, Polak (1) oraz Rosner 

MKS: Tokarska (4), Leys (6), Kaczor (13), Śliwa (1), Skowrońska (10), Plchotova (10), Scchiotti (libero) oraz Liniarska (4) oraz Staniucha-Szczurek (7)