Miała być gwiazdą ligi a została kozłem ofiarnym: Impel Wrocław bez Kim Staelens

Szefowie siatkarskiego Impelu Wrocław zdecydowali o zakończeniu współpracy z holenderską rozgrywającą Kim Staelens. Powodem rozwiązania kontraktu mają być kłopoty osobiste zawodniczki.
- Kontrakt rozwiązaliśmy za porozumieniem stron, z powodów osobistych zawodniczki. Dziękujemy Kim Staelens za grę w naszym klubie i życzymy jej wszystkiego najlepszego w karierze sportowej i życiu prywatnym - czytamy na oficjalnej stronie klubu wypowiedź prezesa Impel Volleyball SA Jacka Grabowskiego.

Kim Staelens miała być jedną z największych gwiazd budowanej we Wrocławiu nowej siatkarskiej potęgi. Wszak to reprezentantka Holandii i czterokrotna mistrzyni swojego kraju. Ale po 7. kolejkach Orlen Ligi zespół, który przed sezonem zapowiadał walkę o czołową czwórkę, jest dopiero na 9. miejscu tabeli, mając na swoim koncie zaledwie cztery punkty.

Pożegnanie ze Staelens to pierwsza zmiana, do jakiej doszło we wrocławskim klubie po serii fatalnych wyników. Ale czy ostatnia?

Czy trener Błaszczyk nadal powinien prowadzić Impel Wrocław?