Wrocław oddaje halę Orbita Impelowi! Firma będzie rządziła obiektem

Siatkarski Impel Wrocław przejmie od miasta Orbitę i będzie halą komercyjnie zarządzać. Problemy finansowe miasta powodują, że Wrocław pozbywa się obiektów, do utrzymania których musi dokładać.
- Rzeczywiście, prowadzimy z władzami miasta zaawansowane rozmowy o przejęciu Orbity w zarządzanie - potwierdza Jacek Grabowski, prezes siatkarskiego Impelu Wrocław.

Na razie Orbitą zarządza miejska spółka Spartan. Hala może pomieścić około trzech tysięcy widzów. Swoje mecze rozgrywają tam siatkarki Impelu oraz piłkarze ręczni Śląska. Sporadycznie pierwszoligowi koszykarze Śląska, czasami koszykarze Turowa Zgorzelec. Poza tym w Orbicie organizowane są koncerty muzyczne, pokazy mody, wystawy, imprezy polityczne, zawody sportowe w innych dyscyplinach. W kompleksie Orbity znajdują się między innymi lodowisko, siłownia i klub fitness.

Spartan odpłatnie wynajmuje Orbitę klubom sportowym na mecz ligowe. Każdy klub sam negocjuje stawkę, jaką płaci, i są one zróżnicowane. Pierwszoligowy koszykarski Śląsk musiał płacić około 20 tys. zł za wynajem na mecz i trening poprzedzający spotkanie. Dla klubu to zbyt duże pieniądze, dlatego najczęściej mecze rozgrywa w małej hali przy ul. Mieszczańskiej.

Grabowski: - Doszło już do dwóch spotkań prezydenta Dutkiewicza z prezesem Dzikiem. Impel nie chce kupować Orbity, tylko przejąć obiekt w zarządzanie. Jesteśmy jedynym klubem w Orlen Lidze, który w jednej hali trenuje, a w innej rozgrywa mecze ligowe. To nie pomaga drużynie, tracimy ważny atut, bo zdecydowanie łatwiej grać w hali, w której ćwiczy się każdego dnia. Z miastem jesteśmy na dobrej drodze do porozumienia. Kolejne rozmowy planujemy na początku stycznia.

Spółka Impel od kilku lat inwestuje w kobiecą siatkówkę duże pieniądze. Prezes firmy Grzegorz Dzik chce stworzyć silny zespół, który włączy się do walki o mistrzostwo Polski i z dobrej strony zaprezentuje się w Europie. Drużyna trenuje w starej i małej sali Gwardii przy ul. Krupniczej, a mecze rozgrywa w Orbicie. Przez pewien czas szefowie Impelu rozważali możliwość wybudowania nowej hali we Wrocławiu. Do przedsięwzięcia próbowano namówić władze miasta, aby inwestycja miała charakter partnerstwa publiczno-prywatnego. Jednak miasto nie było tym zainteresowane. Zadłużony Wrocław najchętniej sprzedałby niektóre swoje obiekty, na budowanie nowych nie ma pieniędzy. W efekcie Impel zrezygnował z planów postawienia nowej hali. Firma chce zarządzać Orbitą.

Prezes wrocławskiego klubu siatkarskiego twierdzi, że Impel rozmawia o przejęciu Orbity w zarządzanie na trzy lub pięć lat.

- Sprawdzamy teraz, jak wygląda funkcjonowanie Orbity od strony finansowej, czy przynosi ona straty, ile to wszystko kosztuje - analizuje Grabowski. - Umowę z miastem chcemy podpisać wiosną 2013 roku, a potem dokonać modernizacji hali. Na pewno trzeba wymienić parkiet, który jest zniszczony, a poza tym wyjątkowo twardy. Po remoncie obiekt byłby gotowy na początek nowego sezonu, czyli jesienią przyszłego roku - zaznacza prezes siatkarskiego Impelu.

Jeśli Impel będzie zarządzał Orbitą, wszystkie inne kluby sportowe właśnie z siatkarską spółką będą musiały negocjować warunki wynajmu obiektu. Realny jest konflikt interesów, gdyż mogą się nakładać terminy meczów różnych drużyn. Wszystko wskazuje, że koszykarski Śląsk awansuje do Tauron Basket Ligi i wtedy będzie musiał grać albo w Orbicie, albo w Hali Stulecia. Jednak wynajęcie ogromnej Hali Stulecia jest jeszcze bardziej kosztowne.

- Chcemy, aby hala służyła przede wszystkim do celów sportowych. Jeśli jednak zostaniemy zarządcą Orbity, to będziemy w nieco uprzywilejowanej pozycji w porównaniu do innych drużyn - przyznaje prezes Grabowski.