Trener lidera ligi przestrzega: W play-off każdy będzie chciał uniknąć Impelu

- Mam nadzieję, że Impel zajmie szóste miejsce w lidze. Życzę tego z całego serca. W play-off każdy będzie chciał uniknąć gry z wrocławiankami - mówił Bogdan Serwiński, trener Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna, po wygranej w hali Orbita.
Zespół z Muszyny po emocjonującym spotkaniu pokonał Impel we Wrocławiu 3:1 i tym samym umocnił się na prowadzeniu w Orlen Lidze. Po porażce wrocławianki spadły zaś na ósmą lokatę - czyli ostatnią gwarantującą awans do play-off. Gdyby więc sezon zasadniczy skończył się teraz, to w fazie decydującej o medalach podopieczne trenera Tore Aleksandersena spotkałyby się właśnie z Muszynianką. Wrocławianki na trzy mecze przed końcem rozgrywek mają jednak wciąż szanse zająć szóstą lokatę. - Życzę im tego z całego serca. Po meczu zastanawiałem się, czy ta wygrana nie spowoduje, że w play-off przyjdzie nam się ponownie zmierzyć z Impelem Wrocław. Do sportu trzeba podchodzić z pasją. W play-off każdy będzie chciał uniknąć gry z wrocławiankami - mówił po meczu szkoleniowiec drużyny gości Bogdan Serwiński.

Z kolei Tore Aleksandersen, dla którego była to pierwsza porażka w roli trenera wrocławianek, stwierdził: - Mimo iż wykonaliśmy wiele założeń taktycznych, przed nami ciągle dużo pracy. Zaczęliśmy bardzo dobrze, kontrolowaliśmy przebieg pierwszego seta i dlatego go wygraliśmy. W pozostałej części spotkania nie zaprezentowaliśmy się już na takim poziomie. W bloku i w defensywie mieliśmy momenty, w których nie byliśmy należycie skoncentrowani. To kosztowało nas punkty - mówił Norweg, który dodawał: - Dwa razy przy stanie 20:24 wróciliśmy do gry i walczyliśmy dalej, a w trzecim oraz czwartym secie dopiero po naszym 20. punkcie Muszynianka zaczynała popełniać błędy. Muszynianka to drużyna, która w tej chwili wygrywa z każdym w lidze. My potrzebujemy jeszcze więcej dyscypliny w naszej grze. Uczymy się tego każdego dnia - zakończył Aleksandersen.