Tore Aleksandersen po wygranej Impelu: Jestem zadowolony z trzech punktów, ale uważam, że czeka nas wiele pracy

W piątek siatkarki Impelu Wrocław pewnie pokonały Siódemkę Legionowo 3:0. Po spotkaniu Tore Aleksandersen, trener wrocławianek chwalił swoje zawodniczki. - Jestem zadowolony z trzech punktów. W tym meczu nie popełniliśmy wielu błędów i dobrze serwowaliśmy.
Dzięki zwycięstwu nad Legionovią Impel znacząco przybliżył się do 7. miejsca w tabeli. Taka właśnie lokata pozwoliłaby siatkarkom z Wrocławia uniknąć w pierwszej rundzie fazy play-off drużyny Banku BPS Muszynianka Fakro Muszyna, która na zakończenie rundy rewanżowej sezonu zasadniczego zajmuje pierwsze miejsce w Orlen Lidze. Aby tak się stało, musi zostać spełniony jeszcze jeden warunek. W sobotę MKS Turon Dąbrowa Górnicza musi wygrać z Pałacem Bydgoszcz, z którym Impel rywalizuje o siódme miejsce.

W piątek podopieczne norweskiego szkoleniowca Impelu nie pozostawiły rywalkom z Legionowa żadnych złudzeń. Wygrały zdecydowanie, prezentując przez cały mecz równą i pewną grę. - Jestem zadowolony z trzech punktów. W tym meczu nie popełniliśmy wielu błędów i serwowaliśmy dobrze - komplementował wrocławianki Tore Aleksandersen. Dodał jednak, że jego drużyna ciągle musi doskonalić swoją grę. - Ciągle uważam, że czeka nas wiele pracy, aby wyeliminować mankamenty w naszej grze.

Norweg przyznał też, że na tym etapie sezonu w jego zespole niektóre zawodniczki narzekają już na problemy ze zdrowiem. - Trapią nas mniejsze i większe urazy. Najbliższy czas poświęcimy na ich wyleczenie. Chcemy być gotowi na najbliższe mecze Pucharu Polski. Teraz cieszymy się ze zwycięstwa, ale od poniedziałku wracamy do pracy.

Takie samo zdanie na temat pojedynku miała Vesna Djurisić, serbska kapitan Impelu. - To było dla nas bardzo dobre spotkanie. Grałyśmy bardzo agresywnie, zwłaszcza w serwisie. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 i jest to powód do zadowolenia.