Zadanie przez Impelem: Po prostu wygrać

Siatkarki Impelu Wrocław zagrają w środę na wyjeździe z Budowlanymi Łódź. Jeśli zwyciężą, powalczą o piąte miejsce w Orlen Lidze.
Pierwszy pojedynek rozegrany we wrocławskiej hali Orbita był tak pełen emocji, jak i siatkarskich błędów. Po jednych i drugich skończyło się 3:2 dla Impelu. Teraz wrocławiankom do przejścia rywalek brakuje więc tylko jednej wygranej. Jeśli ją odniosą, zagrają o piątą lokatę w lidze.

- Po ostatnich meczach było widać, że wszystkie drużyny w lidze miały problem z tym, aby po dłuższej przerwie świątecznej się odbudować. Teraz spodziewam się dobrego spotkania wygranego przez nasz zespół - mówi Jacek Grabowski, prezes Impelu, który dodaje: - Nieważne, czy to zwycięstwo zostanie odniesione w trzech czy pięciu setach. W siatkówce nie liczy się styl i nie ma not za wrażenia artystyczne. Najważniejszy jest korzystny wynik.

W ostatnich sezonach zespół z Łodzi był dla drużyny Impelu trudnym rywalem. Na sześć spotkań rozegranych w fazie zasadniczej wrocławianki przegrywały aż cztery. Zawodniczki z Wrocławia szczególne problemy miały, grając na wyjeździe - w łódzkiej Atlas Arenie, która może pomieścić nawet 13 tysięcy widzów. Ten obiekt jest bowiem zupełnie inny niż cztery razy mniejsza hala Orbita, gdzie wrocławianki rozgrywają swoje spotkania, czy maleńka sala przy Krupniczej, gdzie trenują. - Nasz zespół bardzo rzadko bywa w tak dużych halach i to może sprawić zawodniczkom problem. Musimy sobie jednak poradzić. Cel numer jeden to konsekwentna postawa w zagrywce - twierdzi Jacek Grabowski. W tym sezonie wrocławianki rozegrały z łodziankami już trzy pięciosetowe pojedynki, a o zwycięstwie decydowała zwykle dyspozycja dnia. Pozostaje mieć nadzieje, że tym razem również będzie ona po stronie podopiecznych Tore Aleksandersena. Jeśli Impel dziś przegra z Budowlanymi, to decydujące trzecie spotkanie rozegra jutro, również na wyjeździe. W drugiej parze rywalizacja PTPS-u Piła z Pałacem Bydgoszcz rozpocznie się dopiero dziś.