Rywalki po porażce z siatkarkami Impelu: Zagrałyśmy znacznie poniżej oczekiwań

W środę siatkarki Impelu po raz drugi pokonały drużynę Budowlanych Łódź i to wrocławianki zagrają o 5. miejsce w Orlen Lidze.
Zawodniczki Impelu w przeciwieństwie do pierwszego pojedynku wygranego dopiero po pięciosetowej batalii, w środę zagrały konsekwentnie. Nie popełniały prostych błędów i pewnie kończyły akcje. W przeciwieństwie do rywalek, które po meczu żałowały, że nie udało im się doprowadzić do trzeciego spotkania.

- Ciężko jest kończyć sezon takim meczem jak to spotkanie - mówiła rozczarowana Sylwia Pycia. - Zaprezentowałyśmy się na pewno poniżej oczekiwań naszych i wszystkich kibiców. Wierzyłyśmy, że nie będzie to ostatnie nasze spotkanie w tym sezonie. Niestety tak się nie stało, kończymy sezon.

Z kolei Maciej Kosmol, trener Budowlanych starał się dostrzec pozytywne aspekty w spotkaniu z Impelem.

- Mój zespół na pewno nie jest szczęśliwy z zakończenia sezonu. Natomiast jeżeli chodzi o ten mecz, to poza pierwszym setem, w którym w ogóle nie graliśmy w ataku, pozostałe partie były w miarę wyrównane i pojedyncze akcje zespołu z Wrocławia zadecydowały o tym, że zwycięstwo jest po ich stronie. U nas zdecydowanie zawiodła gra blokiem. Nie byliśmy w stanie zdobywać punktów przy swojej zagrywce. Według mnie to był nasz największy mankament.

Teraz wrocławianki czeka mecz o piąte miejsce w Orlen Lidze. Impel zmierzy się 20 kwietnia ze zwycięzcą pary PTPS Piłą - Pałac Bydgoszcz. Na razie bliżej zwycięstwa są pilanki, które wygrały w Bydgoszczy 3:1.

Budowlani Łódź - Impel Wrocław 0:3 (15:25, 23:25, 22:25)