Siatkarski Impel Wrocław wyprowadza się z hali przy Krupniczej

Impel Wrocław nie przejmie w zarządzanie hali Orbita. Ale drużyna siatkarek Impelu i tak wyprowadza się z przestarzałego, niefunkcjonalnego obiektu przy ul. Krupniczej.
Właściciele siatkarskiego Impelu planowali, że drużyna przeniesie się na stałe do hali Orbita. Siatkarki miały tam rozgrywać nie tylko mecze ligowe czy pucharowe, ale również trenować każdego dnia. W założeniach Orbita miała się stać stałą bazą treningową drużyny.

Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że firma Impel negocjuje z władzami Wrocławia w sprawie przejęcia Orbity w zarządzanie.

- Impel nie chce kupować Orbity, tylko przejąć obiekt w zarządzanie. Jesteśmy jedynym klubem w Orlen Lidze, który w jednej hali trenuje, a w innej rozgrywa mecze ligowe. To nie pomaga drużynie, tracimy ważny atut, bo zdecydowanie łatwiej grać w hali, w której ćwiczy się każdego dnia - wyjaśniał w rozmowie z "Gazetą" Jacek Grabowski, prezes siatkarskiego Impelu Wrocław.

Dziś już wiadomo, że pomysł upadł, a strony do rozmów szybko nie powrócą. Przedstawiciele władz Wrocławia nie kontynuowali negocjacji, gdyż miasto na razie nie zamierza pozbywać się Orbity, którą zarządza.

Grabowski: - Bardzo trudno mi powiedzieć, kiedy moglibyśmy ponownie wrócić do rozmów. Jesteśmy nadal zainteresowani przejęciem hali Orbita w zarządzanie, ale piłeczka jest teraz po stronie miasta. Dlatego czekamy na ruch władz Wrocławia.

Teoretycznie istnieje możliwość, że Impel mógłby nie zarządzać Orbita, a drużyna trenowałaby w hali. Jednak konieczny byłby remont parkietu.

- Podłoga w Orbicie nie nadaje się do odbywania na niej regularnych treningów. Jest zbyt twarda. Już trzy dni z rzędu spędzone na takim parkiecie wystarczą, żeby zawodniczki odczuły to na zdrowiu - tłumaczy Grabowski. - Druga sprawa to oczywiście sam koszt. Trening w tej hali jest dla nas zbyt drogi - wyjaśnia.

W efekcie szefowie Impelu zdecydowali się na krok pośredni. Uznano, że drużyna pretendująca do walki o czołowe miejsca w profesjonalnej siatkarskiej Orlen Lidze nie może trenować w małej, przestarzałej i wyjątkowo niefunkcjonalnej sali przy ul. Krupniczej.

Obiekt ma już bardziej charakter zabytkowy, dlatego trudno sobie wyobrazić, żeby zawodowa drużyna ćwiczyła w takim miejscu.

- Postanowiliśmy przenieść się do hali w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 16 przy ul. Wietrznej - mówi prezes Grabowski. - To duży obiekt, z pełnowymiarowym boiskiem do gry w piłkę ręczną i można tam utworzyć trzy boiska do siatkówki. Zawodniczki i trener będą mieli zapewnione warunki zbliżone do tego, co znajduje się w hali Orbita.

Impel wynajął salę przy ul. Wietrznej od sierpnia do maja przyszłego roku. 5 sierpnia drużyna zaczyna zgrupowanie inaugurujące przygotowania do nowego sezonu. O tym, czy siatkarki zostaną w szkolnej hali na dłużej, dowiemy się po zakończeniu rozgrywek.