Srebrna niewiadoma: Jakie siatkarki wzmocnią, a które odejdą z Impelu Wrocław

Impel Wrocław po wicemistrzostwie Polski i przed rywalizacją w Lidze Mistrzyń czekają duże zmiany kadrowe. Z klubu odejdzie połowa podstawowego składu, a trener Tore Aleksandersen zespół będzie układał na nowo
Obecnie ważne kontrakty z Impelem mają: norweski szkoleniowiec oraz Agnieszka Kąkolewska, Joanna Kaczor, Magdalena Gryka, Monika Martałek i Katarzyna Mroczkowska.

Tylko do końca maja z klubem związane są kapitan Makare Wilson, rozgrywająca Frauke Dirickx, przyjmująca Maren Brinker czy atakująca Katarzyna Konieczna.

O przedłużeniu z nimi kontraktów prezes klubu Jacek Grabowski mówi, że to trudny temat. Brinker jest już podobno po rozmowach we Włoszech, Konieczna przymierza się do Tauronu Dąbrowa, a z pewnością najwięcej ofert dostanie Dirickx. W ostatnim sezonie Impel z podpisaniem z nią kontraktu trafił w dziesiątkę, bo zrobił to zanim Belgijka została najlepszą rozgrywającą mistrzostw Europy. Po turnieju zawodniczka z pewnością mogłaby przejść do ekip z Włoch czy Turcji. Taką okazję będzie miała właśnie teraz.

Ostatnio pojawiły się informacje, jakoby Impel miał być już w trakcie zaawansowanych rozmów ze świetną włoską przyjmującą Lucią Bosetti. Prezes Grabowski oficjalnie jednak temu zaprzecza. Szef wrocławskiego klubu potwierdza za to, że wicemistrz Polski był zainteresowany czeską przyjmującą Heleną Havelkovą oraz Anną Werblińską. Tej pierwszej ściągnąć się raczej nie uda, ta druga z pewnością zostanie jednak w ekipie złotego medalisty Orlen Ligi - Chemika Police.

Dla Impelu priorytetem jest pozyskanie zawodniczki na pozycję przyjęcia z atakiem, rozgrywającej oraz środkowej. We Wrocławiu mają świadomość, że najtrudniejsze może być wyłowienie siatkarek z Polski. Według przepisów na boisku w lidze łącznie występować mogą tylko trzy zawodniczki zagraniczne, a na naszym rynku ogromnego wyboru siatkarek na miarę Ligi Mistrzyń nie ma. Z naszych bardzo wiarygodnych informacji wiemy, że do Impelu mają trafić Agata Sawicka, libero Chemika Police, oraz Anita Kwiatkowska, atakująca Budowlanych Łódź.

Przy transferach możemy się też spodziewać jakichś powrotów do klubu, bo działacze chętnie sięgają po siatkarki, które już znają. Przykładem jest pozyskanie Kaczor czy nieustające zainteresowanie Werblińską.

Z powodu przepisów ciekawą opcją jest podpisanie umowy z Małgorzatą Kożuch - Niemką z polskim paszportem. Można również założyć, że przy konstruowaniu składu trener Aleksandersen zwróci się za ocean lub do Ameryki Południowej. Norweg paradoksalnie chciałby mieć w swojej drużynie siatkarki dobre, ale takie, które niekoniecznie są reprezentantkami swoich krajów. Stąd ciekawym kierunkiem byłyby Stany Zjednoczone czy Brazylia. Szkoleniowiec Impelu narzekał ostatnio, że przed sezonem z powodu obowiązków reprezentacyjnych nie mógł pracować z podopiecznymi tyle, ile by chciał. Teraz zamierza to zmienić i zrealizować wyjazd zespołu na zgrupowanie do Japonii.

Działacze wicemistrza Polski czas na zamknięcie kadry dają sobie do połowy czerwca. Jakimi będą dysponowali pieniędzmi, jeszcze dokładnie nie wiadomo. Nie jest powiedziane, że w związku z awansem do Ligi Mistrzyń budżet klubu zwiększy się z poziomu obecnych 7 mln zł. By tak się stało, klub musiałby zyskać nowych sponsorów, którzy w finansowaniu siatkarek pomogliby właścicielowi.