Cuprum Mundo Lubin: Nowa siła siatkarskiej ekstraklasy

13 lat potrzebowali miłośnicy siatkówki z Lubina, by z poziomu zupełnie amatorskiej zabawy kilkudziesięciu osób stworzyć zespół, który zagra w zawodowej siatkarskiej Plus Lidze. W przyszłym sezonie będzie nim Cuprum Mundo Lubin
W 2001 roku po raz pierwszy stanęły naprzeciw siebie siatkarskie drużyny złożone z pracowników spółek KGHM Polska Miedź SA zajmujących przeróżne kierownicze stanowiska. Tak zaczął się projekt, który w tym roku zakończył się zaproszeniem zespołu z Lubina do siatkarskiej elity. Trzeba też pamiętać, że Plus Liga jest jedną z najmocniejszych lig na świecie, więc gra w takim gronie to ogromna nobilitacja.

Dariusz Biernat, prezes zarządu klubu, nie kryje, że od kilku lat trwa świadoma budowa silnego zespołu. - Jesteśmy zwolennikami systematycznej pracy i przemyślanej strategii, a nie opierania się o hurraoptymistyczne działania, bo w elicie chcemy pozostać na stałe - mówi Biernat. - Dlatego krok po kroku tworzyliśmy ten zespół. Bardzo dobrze przepracowaliśmy każdy okres, awanse sportowe pojawiały się, kiedy byliśmy na to gotowi. Nie inaczej jest w przypadku decyzji o aplikowaniu do PlusLigi. To przemyślana decyzja i dobrze przygotowany awans - dodaje.

Do dwóch razy sztuka

Żeby zagrać w Plus Lidze, trzeba spełnić długą listę wymogów. Jednym z najważniejszych jest udokumentowany budżet - nie mniejszy niż 3 mln zł. Inne to wysokie wymogi dotyczące areny, gdzie rozgrywane będą mecze. Trzecie, to co najmniej półfinał rozgrywek w I lidze, ale nawet zwycięstwo w tych rozgrywkach nie oznacza automatycznego awansu, bo ten muszą zatwierdzić władze rozgrywek.

Już przed rokiem Cuprum Mundo starało się o zaproszenie do grona najlepszych drużyn w Polsce. Wówczas na przeszkodzie stanął brak hali z prawdziwego zdarzenia. To się jednak zmieni, bo na dniach w Lubinie zostanie oddany do użytku obiekt, który może pomieścić na trybunach 4 tys. widzów. - Jest bardzo nowoczesny i robi ogromne wrażenie - przekonuje Biernat.

W tym roku wszystkie oczekiwania szefów PlusLigi zostały przez lubiński klub spełnione. Budżet będzie najpewniej większy niż minimalne trzy miliony, ale prezes szczegółów nie chce zdradzać. Oprócz KGHM siatkarzy wspiera także miasto, stąd obecność miejskiej spółki Mundo w nazwie klubu. - Pojawiły się plotki, że może będą to bardzo duże środki, bo KGHM, jeden z naszych głównych sponsorów, odbierze część pieniędzy piłkarskiemu Zagłębiu, ale muszę je zdementować. Budżet będzie znacznie większy niż dotychczas, ale bliżej mu do niezbędnego minimum niż do kilkunastu milionów - przyznaje Biernat.

Beniaminek się zbroi

Zespół z Lubina poprowadzi Gheorghe Cretu, który pracował w kilku reprezentacjach (obecnie prowadzi reprezentację Estonii). Rumun jest dobrze znany w Polsce, gdyż pracował już jako szkoleniowiec w AZS-ie Olsztyn.

- To świetny fachowiec, człowiek z charyzmą i bardzo ambitny. To ogromne wzmocnienie zespołu. Nasz dotychczasowy szkoleniowiec Paweł Szabelski, pozostaje w klubie i będzie asystował trenerowi Cretu. Może się od niego wiele nauczyć i na to liczymy, bo myślimy o nim bardzo perspektywicznie. Mam nadzieję, że kiedyś powróci do samodzielnej pracy z naszym zespołem - zapowiada Biernat

Oprócz trenera Cuprum Mundo zakontraktowało byłego reprezentanta Polski, rozgrywającego Grzegorza Łomacza i libero Pawła Ruska. W zespole są już także atakujący Marcel Gromadowski (m.in. wicemistrz Ligi Mistrzów z włoskim Copra Piacenza z 2008 roku i złoty medalista mistrzostw Europy z 2009 roku), przyjmujący reprezentacji Holandii, Jeroen Trommel, środkowy reprezentacji Słowacji Emanuel Kohut, który z włoskim Bre Banca Lannutti Cuneo doszedł do finału Ligi Mistrzów, a także były przyjmujący reprezentacji Serbii Ivan Borovnjak.

Nie odcinają się od korzeni

Cuprum Mundo Lubin zainauguruje rozgrywki 4 października. Jego pierwszym rywalem będzie Asseco Resovia, czyli wicemistrz Polski i jeden z czołowych zespołów w Europie. Potem będzie jeszcze trudniej, bo lubinianie jadą do obrońcy mistrzowskiego tytułu, czyli PGE Skry Bełchatów. - Naszym celem będzie dobra gra, która przyciągnie na trybuny spragnionych dobrej ligowej siatkówki fanów z Dolnego Śląska, ale też południa Wielkopolski i Lubuskiego. Nie brak tam kibiców siatkówki, ale od lat nie było zespołu na dobrym poziomie. Gdybyśmy zdołali awansować do czołowej ósemki, uznałbym to za ogromny sukces. Chcemy też kontynuować naszą filozofię budowy klubu i za parę lat być może uda nam się doszlusować do ścisłej czołówki ligi - kończy Biernat.

Prezes Cuprum Mundo przyznaje także, że jego klub mimo ogromnego sportowego awansu nie zamierza odcinać się od korzeni

- Nadal prowadzimy rozgrywki ligi drużyn kierowniczych KGHM. Uczestniczy w niej dzisiaj 13 zespołów, w których gra około 200 osób. Dla nas to bardzo ważne - podkreśla Biernat.