Sport.pl

Milena Radecka: Przyszłam do Impelu Wrocław walczyć o mistrzostwo Polski

- Uwielbiam atmosferę Wrocławia - jest jednym z najpiękniejszych miast w naszym kraju, dlatego tym bardziej się cieszę, że będę mogła spędzić tutaj najbliższy sezon - mówi nowa zawodniczka Impelu Milena Radecka
Rozgrywająca reprezentacji Polski to kolejne ogromne wzmocnienie wrocławskiego zespołu. Radecka do Wrocławia przechodzi z włoskiej drużyny Foppapedretti Bergamo. Ostatnie trzy lata spędziła poza granicami Polski, wcześniej reprezentując zespoły ze stolicy Azerbejdżanu. W polskiej lidze grała m.in. w BKS-ie Stal Bielsko-Biała i Muszyniance Muszynie. W 2009 roku wywalczyła z reprezentacją Polski brązowy medal mistrzostw Europy.

- Bardzo się cieszę, że w przyszłym sezonie zagram w drużynie Impelu Wrocław i w Orlen Lidze. Prezesi klubu nie musieli mnie długo przekonywać, bo projekt, który mi przedstawili, jest bardzo ambitny i zakłada walkę o najwyższe cele. Nie bez znaczenia było też to, że po trzech sezonach grania za granicą wszyscy bliscy mojemu sercu będą tak blisko i będę mogła się z nimi często spotykać - zdradza transferowe kulisy Radecka.

W rozmowie dla oficjalnej strony wrocławskiego klubu 30-letnia rozgrywająca mówi również o polskiej lidze: - Poziom Orlen Ligi rośnie z roku na rok. Pojawiają się coraz lepsze zawodniczki i trenerzy. Zdecydowanie najsilniejszą i najbardziej wyrównaną ligą, w której grałam dotychczas, była włoska Serie A. W niej każdy mógł wygrać z każdym. Liga w Azerbejdżanie była specyficzna: cztery mocne drużyny, a pozostałe to de facto drugie drużyny tych czterech zespołów. W Baku miałam przyjemność grać z najlepszymi zawodniczkami na świecie i przeciwko nim. Gra w obu tych ligach dała mi bardzo dużo, pozwoliła się rozwinąć sportowo i absolutnie nie żałuję tych trzech sezonów spędzonych poza Polską - przyznaje.

Radecka o celach na przyszły sezon mówi: - Spodziewam się, że będziemy walczyć o mistrzostwo i Puchar Polski. Na pewno droga do tego nie będzie łatwa, ale klub - swoimi ruchami transferowymi - sprawił, że staje się to jak najbardziej realne. Będę miała okazję znowu zagrać z dziewczynami, z którymi już kiedyś miałam przyjemność występować zarówno w reprezentacji, jak i w klubie - z czego bardzo się cieszę. Kolejny raz będę mogła pracować z trenerem Nicolą Negro. Znamy się z czasów wspólnej pracy w Azerrail Baku i wiem, jak bardzo kocha siatkówkę, jakim jest fachowcem i pasjonatem - kończy siatkarka.

Więcej o: