Siatkówka. Agata Sawicka z Impelu Wrocław: wracam na urodziny

Libero reprezentacji Polski i Impelu Wrocław Agata Sawicka po zerwaniu więzadeł krzyżowych przechodzi rehabilitację. Powrót do gry siatkarka zaplanowała na styczeń. - Chciałabym na swoje urodziny móc już zagrać - dodała.
Inaugurujący nowy sezon mecz Impela z KSZO Ostrowiec wygrany przez wrocławski zespół 3:0 Sawicka obserwowała z trybun. Po spotkaniu zawodniczka przyznała, że była zachwycona postawą swoich koleżanek z drużyny.

- Bardzo mi się podobała gra naszego zespołu. Dziewczyny zagrały świetny mecz i pokazały, że będą w tym sezonie silne. Jestem dumna, że będę mogła w tym uczestniczyć i już się nie mogę doczekać powrotu na boisko - dodała.

Na razie zawodniczka przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie i na powrót do gry będzie musiała jeszcze poczekać.

- Przebywam w Bielsku-Białej, gdzie jestem pod czujnym okiem zaufanych rehabilitantów, z którymi już pracowałem wcześniej i jestem pewna, że szybko mnie postawią na nogi. Za miesiąc chcę wrócić do Wrocławia i zacząć już trenować z zespołem. Na początek będę brała udział tylko w wybranych ćwiczeniach, ale z czasem obciążenia będą coraz większe. Do gry planuję wrócić na swoje urodziny, czyli w styczniu - zdradziła Sawicka.

Reprezentacyjna libero urazu nabawiła się podczas Igrzysk Europejskich w Baku. Całe zdarzenie miało miejsce w końcówce finałowego przegranego 0:3 spotkania z Turcją, kiedy próbowała sięgnąć piłkę, która tak naprawdę była nie do uratowania.

- Nie tylko ta piłka była nie do uratowania, ale też cały mecz już w tym momencie był przegrany. Jasne, że mogłam odpuścić, ale ja już mam taki charakter, że nigdy nie odpuszczam i nie kalkuluję. Taka już jestem i nic na to nie poradzę. Teraz rozgrywam swój kolejny mecz o szybki powrót do zdrowia - zakończyła z uśmiechem Sawicka.