Sport.pl

Zagłębie Lubin kontra Podbeskidzie Bielsko-Biała: Uciec jak najdalej od dołu tabeli

W 10. kolejce T-Moblie Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin gra na własnym stadionie Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Do Lubin przyjeżdża drużyna, która zamyka ligową tabelę i do tej pory wywalczyła ledwie dwa punkty. Kibice Podbeskidzia liczą przede wszystkim na "efekt nowej miotły" - drużynę kilka dni temu przejął Marcin Sasal i mecz z Zagłębiem będzie debiutem szkoleniowca w roli trenera "Górali".

Podbeskidzie to niewygodny rywal dla lubinian. W zeszłym sezonie Miedziowi nie potrafili strzelić im choćby gola, a z Podbeskidziem ugrali tylko jeden punkt - w Lubinie padł remis 0:0. Wiosną "Górale" na własnym boisku wygrali z Zagłębiem 1:0.

W drużynie rywali groźny może być przede wszystkim Ireneusz Jeleń, były reprezentant Polski. Należy się spodziewać, że Podbeskidzie w Lubnie obierze taktykę, która najbardziej odpowiada Jeleniowi - zagra z kontry i będzie się starało długimi podaniami uruchomić szybkiego napastnika. W dotychczasowej karierze snajper strzelił przeciwko Zagłębiu 8 bramek we wszystkich rozgrywkach.

Dla obydwu drużyn mecz ma szalenie istotne znaczenie, gdyż są w dole tabeli. Ale w ostatnim ligowym spotkaniu Miedziowi w dobrym stylu pokonali na wyjeździe aktualnego Mistrza Polski - Śląsk Wrocław. Kapitan drużyny Adam Banaś chwilę po meczu zapowiadał, że zwycięstwo we Wrocławiu będzie miało sens, jak zostanie poparte zwycięstwami w kolejnych spotkaniach. W meczu ze Śląskiem Zagłębie pokazało się z bardzo dobrej strony, jako drużyna dobrze zorganizowana i waleczna.

Więcej o: