Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin: drużyna trenera Hapala chce podtrzymać dobrą passę

Lechia Gdańsk będzie przedostatnim rywalem piłkarzy Zagłębia Lubin w tym roku. Po fatalnym początku rundy w ostatnich kolejkach lubinianie się przebudzili i w ciągu pięciu kolejek uciekli rywalom z miejsc zagrożonych degradacją. W Gdańsku chcą dobrą passę kontynuować.
Gdyby przewidywania przed tym meczem oprzeć wyłącznie na wynikach z ostatnich kolejek, gdańszczanie powinni się mieć na baczności. Zagłębie na wyjeździe nie przegrało bowiem od blisko dwóch miesięcy - 6 października piłkarze Pavla Hapala musieli uznać wyższość Korony w Kielcach. Potem były zwycięstwa we Wrocławiu, Zabrzu, a ostatnio na boisku Polonii Warszawa. Pojedynek sprzed tygodnia mógł jednak kibiców Zagłębia zaniepokoić, bo lubinianie wprawdzie wygrali, ale zaprezentowali się bardzo przeciętnie.

- Wygrał zespół gorszy - mówił po tym pojedynku Piotr Stokowiec, szkoleniowiec Polonii.

- Futbol to fenomen. Zagraliśmy słabo, a wygraliśmy - wtórował mu Pavel Hapal.

Sporą niewiadomą przed tym spotkaniem pozostaje forma "Miedziowych". Czy pojedynek z Polonią wypadł w momencie chwilowej niedyspozycji zespołu, czy był sygnałem zmęczenia sezonem? Słabsze spotkanie zaliczył Szymon Pawłowski, kompletnie niewidoczny był też Arkadiusz Woźniak, a dość nieoczekiwanie najjaśniejszym punktem zespołu był Bartosz Rymaniak wspierany przez chwilami fenomenalnie broniącego Michała Gliwę.

W Gdańsku Gliwa niemal na pewno wyjdzie w podstawowym składzie. Zmienić to może wyłącznie ewentualna kontuzja. Rymaniak tak pewny swojego występu być nie może, bo kontuzjowany ostatnio Costa Nhomainesu powinien być już w pełnej gotowości do gry. Pytanie tylko, czy kilkutygodniowa przerwa w treningach nie osłabiła jego niezłej przed kontuzją formy. Gotowy do gry powinien być także Robert Jeż. I to dobra wiadomość nie tylko ze względu na słabszą dyspozycję w Warszawie Woźniaka. Najważniejsze jednak, że kontuzja, której w meczu z Polonią nabawił się Adam Banaś, nie jest tak groźna, jak to mogło się początkowo wydawać. Kapitan lubinian trenuje jednak pod okiem fizjoterapeuty, ale także powinien być gotowy do gry, więc Zagłębie ma szansę na pierwszy od kilku tygodni występ w teoretycznie najsilniejszym składzie.

Kluczem do sukcesów w ostatnich kolejkach było bardzo dobre rozpracowanie rywali przez sztab szkoleniowy Zagłębia i równie dobra realizacja przedmeczowych założeń w trakcie spotkań. Lubinianie zwłaszcza na wyjazdach potrafią doskonale pozbawić rywali ich największych atutów. Tak było szczególnie w meczach ze Śląskiem i Górnikiem. Tak może być też w Gdańsku, o ile uda się zneutralizować gwiazdę Lechii Abdou Razacka Traore. Należy się więc spodziewać, że odcinany od podań przede wszystkim przez Bilka będzie właśnie Traore, Zagłębie będzie próbowało znowu zagrać wysokim pressingiem, by jak najszybciej przerywać akcje rywali i mieć okazje do kontrataków.

Mecz zostanie rozegrany na PGE Arena w Gdańsku o godzinie 14.30.

Więcej o: