Jiri Bilek: Z remisu z Ruchem nie robiłbym tragedii. Czujemy się mocni i z Piastem chcemy wygrać

- Czujemy się mocni, w lidze jesteśmy niepokonani od sześciu spotkań, a z zimowych sparingów nie przegraliśmy ani jednego. Do Gliwic jedziemy po wygraną - mówi przed sobotnim meczem z Piastem Gliwice pomocnik Zagłębia Lubin Jiri Bilek.
Do meczu z Piastem piłkarze Zagłębia przystępują w mieszanych nastrojach. Na inaugurację rundy wiosennej "miedziowi" bez najmniejszych problemów rozprawili się z Pogonią Szczecin, pokonując ją 3:0. W środę w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski zagrali już dużo słabiej i zremisowali przed własną publicznością z Ruchem Chorzów 2:2, przez co przed rewanżem w lepszej sytuacji są "niebiescy".

- Źle weszliśmy w ten mecz, gra nie układała się nam w pierwszej połowie. Ruch nie jest słabą drużyną, może nie odzwierciedla tego miejsce w tabeli [14. miejsce - red.], ale w Chorzowie grają nieźli piłkarze. Remis nie oznacza dla nas tragedii. Ważne, że wyciągnęliśmy wnioski i do rewanżu podejdziemy odpowiednio przygotowani - mówi pomocnik Zagłębia Jiri Bilek.

- Czujemy się mocni, w lidze jesteśmy niepokonani od sześciu spotkań, a z zimowych sparingów nie przegraliśmy ani jednego. Z Piastem chcemy wygrać, zresztą z takim nastawieniem zawsze wybiegamy na boisko. To zespół, który ma na koncie o jeden punkt więcej od nas. Chcemy awansować w tabeli, a każde zwycięstwo polepsza naszą sytuację. Do Lechii Gdańsk, która plasuje się na szóstej pozycji, mamy zaledwie dwa punkty straty - dodaje Bilek.

Mecz Piast - Zagłębie w sobotę w Gliwicach o godz. 15.45.