Frekwencja w ekstraklasie gorsza niż w I lidze: Najwięcej kibiców na meczu w małym Lubinie!

Słaba frekwencja na stadionach polskiej ekstraklasy - najwięcej kibiców przyciągnął mecz Zagłębia z Jagiellonią w Lubinie. Spotkanie oglądało 5692 ludzi. Pojedynek pierwszoligowej Cracovii z Okocimskim Brzesko przyciągnął ponad 7 tys. widzów.
Fatalny wynik frekwencji w weekend zanotowała piłkarska T-Mobile Ekstraklasa. W sumie siedem rozegranych meczów w ekstraklasie zobaczyło zaledwie 27 092 kibiców, czyli mniej więcej tyle, ile mecz przedostatniej drużyny angielskiej Premier League Reading z Aston Villą.

Najwyższą frekwencją w 18. kolejce dość nieoczekiwanie może pochwalić się Zagłębie Lubin. Spotkanie podopiecznych Pavla Hapala z Jagiellonią przyciągnęło na stadion 5692 kibiców. To wynik o tyle dobry, że Lubin jest jednym z najmniejszych miast w ekstraklasie - mieszka tam niewiele ponad 70 tysięcy osób.

Szokuje fakt, że mniejsze zainteresowanie wzbudził mecz mistrza Polski z wicemistrzem. W Chorzowie rywalizację Ruchu ze Śląskiem Wrocław obejrzało 5300 kibiców.

Trzeci w kolejności pod względem ilości widzów okazał się pojedynek Polonii z Wisłą w Warszawie przy Konwiktorskiej, który obejrzało 4 tys. ludzi.

Natomiast w Bielsku-Białej na pojedynek Podbeskidzia z Legią wybrało się 3400 osób. Mniej widzów - bo po 3 tysiące - obejrzało mecze w Szczecinie, gdzie Pogoń grała z Piastem Gliwice, oraz w Zabrzu - tam Górnik zmierzył się z Lechem Poznań.

Najmniej widzów zasiadło na trybunach w Bełchatowie, gdzie GKS grał z Widzewem Łódź. Mecz obejrzało 2700 kibiców.

Co ciekawe, największą frekwencję w miniony weekend zanotowała pierwszoligowa Cracovia, na której mecz z przedostatnim w tabeli Okocimskim Brzesko przyszło 7345 osób.

W poniedziałek zostanie rozegrane ostatnie spotkanie 18. kolejki ekstraklasy. Lechia Gdańsk na PGE Arena podejmie Koronę Kielce. I wszystko wskazuje, że ten mecz obejrzy najwięcej widzów.