Pavel Hapal o swojej pasji: Udało mi się ustrzelić pięknego jelonka, kilka dzików i koziołków

PRZEGLĄD PRASY. - Muszę się pochwalić, że udało mi się ustrzelić pięknego jelonka, kilka dzików i koziołków - mówi w rozmowie z ?Super Expressem? o swoim zamiłowaniu do myślistwa trener Zagłębia Lubin - Pavel Hapal.
Hapal jest zapalonym myśliwym. Kiedy jest w Czechach, poluje regularnie. W Polsce pracuje już ponad rok, ale w naszym kraju nie miał jeszcze okazji polować. - Nie mam tu ani sprzętu, ani pozwolenia na posiadanie broni - tłumaczy szkoleniowiec Zagłębia. - Dlatego kiedy jest okazja, poluję podczas urlopu, u siebie. Muszę się pochwalić, że udało mi się ustrzelić pięknego jelonka, kilka dzików i koziołków. W domu mam na co popatrzeć. W Polsce byłem na polowaniu tylko jako obserwator - dodaje.

W rozmowie z "Super Expressem" Hapal puścił wodze fantazji i wypowiedział się na temat szans Zagłębia, gdyby te występowało w lidze czeskiej. - Na pewno Zagłębie byłoby w górnej połowie tabeli. Liga polska opiera się na przygotowaniu fizycznym, czeska jest bardziej techniczna, ale tam też dalibyśmy sobie radę - twierdzi szkoleniowiec.

Czech zapowiedział również, że w przypadku wywalczenia Pucharu Polski będzie świętował sukces, pijąc polskie piwo. - Do wygrania pucharu jeszcze bardzo daleka droga [w środę Zagłębie gra z Ruchem - przyp. red.], ale jak nam się uda, to sukces uczczę polskim piwem. Wasze złociste z pianką jest równie smaczne jak słynne czeskie pilsnery - przyznaje.